5 Powodów za przyjęciem uchodźców

W mediach, internecie, przy posiłkach, na przerwach, w pracy, podczas imprezy, w ostatnich dniach wszyscy powtarzają jedno słowo … uchodźcy. Podobno już ponad połowa Polaków jest przeciwna ich przyjmowaniu. Ale czy naprawdę jest się czego bać? Odpowiedzi szukaj poniżej.

Strach przed uchodźcami bierze się z niewiedzy na temat dominującej wśród nich religii. Większość to muzułmanie. Ale czy islam jest obcy polskiej kulturze? Historia mówi co innego. Pierwsi muzułmanie pojawili się w Rzeczpospolitej razem z najazdem tatarskim w XIII wieku. Przybyli jako najeźdźcy, ale część wojowników postanowiła zamieszkać na stałe. Przez całe średniowiecze, renesans i barok dziewicze tereny Polski wschodniej przemierzali Tatarzy pochodzący z Chanatu Krymskiego. Udział muzułmańskiego oddziału Dżalala ad-Dina w bitwie pod Grunwaldem w 1410 roku potwierdza, że islam też jest częścią naszej przeszłości.

Wbrew stereotypowej opinii o lenistwie imigrantów, nie znajduje ona odbicia w rzeczywistości. Wystarczy przemierzyć parę ulic Londynu, Wiednia czy Paryża, żeby zauważyć, że prace fizyczne i drobne wykonują głównie przybysze do Europy. Często mają warunki pracy i płacy gorsze od autochtonów, a mimo to ich wydajność wcale nie jest gorsza. Ich wkład w gospodarkę sprawia, że możemy się ciągle rozwijać. Hamują wzrost płac, ale nadal Stary Kontynent jest zamożny i wpływowy. Gdyby było inaczej 6 milionów Polaków nie uciekało by za godnym życiem na Zachód.

Europa się starzeje. Przyrost naturalny jest alarmująco niski. Nie wierzę w teorie spiskowe, mówiące, że czeka nas z tego powodu zagłada cywilizacji, ale zdaję sobie sprawę, że problem istnieje i jest poważny. W Polsce z początkami tego procesu już się stykamy. Nie dawno podniesiono wiek emerytalny do 67 roku życia. Nie chciałbym pracować do śmierci tylko dlatego, że rząd odmawia uczciwej pracy przeludnionemu Południu Świata.

Homogeniczne, jednolite narodowo i wyznaniowo społeczeństwo współczesnej Polski to anomalia. Polacy od wieków mieszkali obok wyznawców judaizmu, prawosławia, protestantów i muzułmanów. Różnorodność kultur nawet II Rzeczpospolitej musiałaby na współczesnych zrobić ogromne wrażenie.

Funkcjonuje stereotyp, że muzułmanin jest potencjalnym terrorystom, a islam to religia wojny. Propagują takie poglądy osoby, które zazwyczaj nie miały w rękach Koranu, nie znają 5 filarów islamu, nie słyszeli o „Prostej Ścieżce”, nie odróżniają małego i wielkiego dżihadu, brak im odrobiny wiedzy na temat historii państw arabskich. Mimo to aspirują do roli ekspertów opierając się na wyrwanych z kontekstu wypowiedziach, kłamliwych, niczym niepopartych artykułach. Islamski radykalizm ma swoje odpowiedniki we wszystkich innych religiach. Europejski terroryzm ma równie długą i ciekawą historię jak ten blisko wschodni. Polak zabił prezydenta USA i cara Rosji. Polska Partia Socjalistyczna przeprowadzała zamachy na rosyjskich żandarmów na ulicach wszystkich większych miast Kongresówki. Czy na tej podstawie można postawić tezę, że naród polski jako całość to jakaś terrorystyczna awangarda? Oczywiście, że nie. Podobnie jest w przypadku społeczności arabskich i szerzej muzułmańskich. Terroryzm stanowi ich niechlubny element, ale nie jedyny i nawet nie dominujący. Z resztą zabijanie zazwyczaj nie jest zgodne z żadną religią. A przecież judaizm, chrześcijaństwo i islam wyrastają z jednego źródła, które stanowczo odrzuca przemoc i agresję.

Każdy z powyższych punktów można by rozwijać. Lista nie jest z resztą taka krótka. Argumentów natury ekonomicznej, społecznej i kulturowej jest wiele. Kwestią dyskusyjną pozostaje tylko sposób w jaki przyjmiemy tych ludzi i czy stworzymy im warunki do integracji. Asymilacja nie jest jedynym sposobem na poradzenie sobie z różnorodnością. Widać to świetnie na przykładzie Amerykanów, autentycznej, zlepce ludzi o różnym urodzeniu. Dają radę, bo funkcjonuje u nich obywatelskie poczucie wspólnoty. Mają coś co ich łączy. Europejczycy też muszą to „coś” znaleźć. Wierzę, że się uda, bo wędrówek ludu nie da się zatrzymać. A wielkie cywilizacje upadają zazwyczaj wtedy gdy przed nimi w sposób desperacki się bronią.

 

Szariat

Dżihad

Islamofobia

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *