Psychoza Hitchcocka

Do czego może być zdolna zdeterminowana kobieta, żeby zmienić swoje życie? W Psychozie, Alfreda Hitchcocka, poprzez sprytny fortel kradnie 40 tysięcy dolarów i podejmuje próbę uczcieczki do swojego kochanka. Ten wypróbowany już w literaturze i filmie motyw staje się fundamentem przemyślanego i bardzo zapadającego w pamięć dreszczowca.

Marion Crane, w którą wcieliła się Janet Leigh, jest elegancką żonatką. Wzorem urody i wdzięku przełomu lat 50-tych i 60-tych. Możemy się domyślać, że ustatkowane życie jakie dotychczas prowadziła nie dało jej ani szczęścia ani spełnienia. Pocieszenie, ale i pociągającą przygodę zapewnia jej kochanek, John Gavis jako Sam Loomise. W atmosferze miłosnego upojenia rodzi się pomysł wspólnej ucieczki i małżeństwa. Zainteresowanie wzbudza sposób, w jaki Hitchcock przedstawia swoje postacie. Są typowe pod względem wyglądu, dlatego świetnie oddają ówczesną modę, ale ich portrety psychologiczne są wrażliwe i absorbują uwagę widzę. Zwłaszcza główna bohaterka.

Jako, że Marion pracuje przy obrocie nieruchomościami, pośredniczy w dużej transakcji. Bogaty klient płaci 40 tysięcy dolarów gotówką, a szef zleca zdeponowanie jej dnia następnego w banku. Wykorzystując zaufanie jakim ją obdarza pakuje pieniądze i ucieka autem. Od tego momentu możemy delektować się doprowadzonym do mistrzostwa suspensem Hitchcocka. Napięcie dawkowane jest stopniowo, także widz może z każdą chwilą poczuć głębiej, tak samo jak Marion Crane, że jest śledzony. Ciężar akcji znajduje się teraz w aucie kochanki-uciekinierki.

Nawiasem jej auto, prawdopodobnie Cadillac, jest pięknym klasycznym, amerykańskim krążownikiem szos. Wielką przyjemność można odnajdywać w samym tylko oglądaniu takich pojazdów w ruchu. Akcja toczy się w Arizonie i reżyser podjął wszelkie kroki, żeby odwzorować zwyczaje, mentalność i krajobraz stanu. Wyrazem tych dążeń jest między innymi, pojawiający się na jej drodze, ponury, ciekawski policjant. Jego tępe spojrzenie zza ciemnych okularów wzbudza w niej strach i obawy.

Nasz homo viator wytchnienie odnajduje w przydrożnym motelu. Wyglądającym, aż nazbyt oczywisto, na miejsce gdzie spotka ją zguba. Za tym przygnębiającym przybytkiem znajduje się stary, dziewiętnastowieczny dom. Wychodzi jej na spotkanie sympatyczny zarządca, Norman Bates (Anthony Perkins). Pełen ogłady i uprzejmości człowiek raczy ją kanapką, napojem i towarzystwem. Pomimo, że opuszcza nas napięcie, rozmowa jaką prowadzą może wzbudzać w na lęk. Norman mieszka za motelem ze swoją matką. Informuje Marion o jej chorobie, ale jednocześnie w jego oczach pojawia się niezdrowa pasja.

Stylistyka Psychozy jest spójna. Z pewnością spełnia warunki formalne horroru lovecraftowskiego. Suspens, atmosfera, dialogi są przeważającymi elementami budowania napięcia, ale swoje miejsce zajmuje też mrożąca krew w żyłach groza. Poczułem się zaskoczony swoją reakcją, gdy autentycznie przestraszyłem się podczas sceny pierwszego morderstwa. Do łazienki, w której kąpie się Marion, wpada postać matki Normana i szlachtuje z zimną krwią bezbronną kobietę. Trzyma wielki kuchenny nóż nad głową i zadaje śmiertelne ciosy z wielką brutalnością. W tle słychać wrzeszczące skrzypce i czujemy aż wewnętrzny ból kiedy obraz i dźwięk koncentrują się w głowie. Psychoza potrafi dobrze przestraszyć, dlatego prawdopodobnie zainteresowanie filmem nie ustaje.

Gdy ginie Pani Crane, większą rolę zaczynają odgrywać bohaterowie drugoplanowi. Kochanek, siostra Lila Crane i prywatny detektyw Milton Arbogast. Dużą rolę zaczyna odgrywać śledztwo, mające na celu odszukanie skradzionych 40 tysięcy dolarów. Trop prowadzi do przydrożnego motelu Normana Batesa. Śmierć wkrótce zagląda tam w oczy węszącemu po okolicy detektywowi. Ginie w ten sam sposób zasztyletowany w starym domu.

Fatum goni pozostałych bohaterów do tego miejsca. Sam Loomise i Lila Crane chcą odkryć prawdę o losie Marion, zaginionych pieniądzach i tajemniczym właścicielu Normanie Batesie. Podczas przeszukiwania terenu motelu i pobliskiego domu, Lila odnajduje ciało martwej matki i o mało nie spotyka jej los pozostałych dwóch ofiar Normana. Życie ratuje jej kochanek siostry rzucając się na mordercę, który z nożem znajduje się już tylko o krok od gardła dziewczyny. Jest przebrany za starszą kobietę.

Akcja się rozwiązuje. Prawda zostaje odkryta. Znaczenie tytułowej psychozy zostaje obnażone. Dreszczowiec portretuje Normana Batesa – zagubionego matkobójcę zapadającego na chorobę psychiczną. Wyrzuty sumienia po morderstwie matki powodują, że w jego psychice dochodzi do rozstroju. Traci kontakt z własną tożsamością i staje się w połowie matką. Powoduje to niepohamowaną agresję i jej ofiarami są właśnie Marion i Milton. Czterdzieści tysięcy dolarów zaginęło.

Mimo, że od premiery Psychozy minęło 55 lat, nie stracił nawet odrobiny przerażającej atmosfery. Alfred Hitchcock stworzył dzieło kompletne, ciekawe i ciągle trzymające w napięciu. Skupił się na mrocznej stronie psychiki człowieka. W psychoanalizie okazał się równie biegły jak Zygmunt Freud. Nic dziwnego, że Psychoza miała swoją drugą i trzecią kontynuację.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *