Prawa osób LGBT

Homoseksualizm jest postawą, która nadal budzi wiele kontrowersji. Cywilizacja zachodu, państw wysoko rozwiniętych, etap oswojenia się z tym problemem ma już dawno za sobą, a systemy prawne dostosowują się do potrzeb i wymagań środowisk LGBT, z roku na rok w kolejnych krajach i stanach. W Polsce homoseksualiści nadal nie mogą liczyć na choćby namiastkę równouprawnienia w postaci związków partnerskich, ale atmosfera wokół nich zmienia się na lepsze. Wydawało by się, że Stany Zjednoczone, czyli kolebka homoseksualnych ruchów emancypacyjnych może być dla tych ludzi rajem, bo działają tam od wielu lat. Z tego pochopnego przeświadczenia odrywają nas, doniesienia prasowe, o morderstwach na gejach, czy samobójstwach osób homoseksualnych, spowodowanych dyskryminacją w szkole, w pracy lub/i w życiu rodzinnym.

Na ile są to incydentalne wypadki do końca nie wiemy, bo na pewno nie wszystkie są nagłaśniane przez media głównego nurtu i przede wszystkim nie zawsze udaje się udowodnić, że przestępstwo zostało popełnione na tle homofobicznym. Piszę na ten temat bo chcę przybliżyć czytelnikom wydarzenie, które miało miejsce niedawno w Stanach Zjednoczonych. Kraj odległy, ale jednocześnie, bliski ze względu  a jego silny wpływ na naszą kulturę i styl życia. Tym bardziej powinno być ważne zainteresowanie tamtejszym społeczeństwem, które z taką rozkoszą kopiujemy, my Polacy. Poza tym sami nie dawno przerabialiśmy temat związków partnerskich, a ten wpis będzie głosem w dyskusji. Spóźnionym, ale robię to poniekąd celowo, bo w pewnych kwestiach najlepiej się wypowiadać po opadnięciu „szumu” i „bojowej” atmosfery.

W zeszły piątek ulicą Nowego Yorku szedł z przyjacielem Mark Carson. Spokojny spacer został przerwany jednak przez nieznajomego napastnika, który najpierw wykrzykiwał obraźliwe teksty w stronę młodego faceta, dalej zagroził,że zabije towarzyszącego mu mężczyznę,  a na koniec w efekcie furii wyciągnął pistolet i strzelił Markowi Carsonowi w głowę. Mordercom był 33 letni mężczyzna pochodzenia latynoskiego. Wkrótce został też zatrzymany.

Stan Nowy York w 2011 roku przyjął możliwość zawierania małżeństw przez osoby tej samej płci, a nowa ustawa zamiast problem mniejszości rozwiązać tylko zrodziła kolejne. Bo przypadków napaści na osoby homoseksualne jest więcej niż przed ustanowieniem małżeństw homoseksualnych. Od niecałych dwóch lat od wejścia nowego prawa zarejestrowano już niespełna 40 takich przestępstw (za Al Jazeera’ą). Te dane tylko wzmacniają we mnie przekonanie, że zarówno związki partnerskie jak i małżeństwa osób tej samej płci  są rozwiązaniem do przyjęcia tylko i wyłącznie wtedy, gdy społeczeństwo zaakceptuje taki rodzaj zachowania, obyczajowości i sposobu bycia. Po prostu, gdy społeczeństwo zaakceptuje osoby LGBT jako inne, ale normalne. Ustawodawstwo potrafi skutecznie zmieniać prawo, ale jego wpływ na kształtowanie kultury – choć duże – jest niewystarczające, aby ogromna część różnych grup ludzi mogła zaakceptować taki stan. Efekt braku tolerancji, który został tylko pogłębiony, dostarcza nam dziś Nowy York. Morderstwo na geju, dokonane w sposób prymitywny, spotkało się na szczęście ze zgodnym sprzeciwem tysięcy mieszkańców tego miasta, którzy wyszli na ulice demonstrować przeciwko homofobii i nietolerancji.

Do czasu kiedy w Polsce dzieci będzie się uczyło, że homoseksualizm to choroba, tak długo ustawa o związkach partnerskich dostępnych dla homoseksualistów nie powinno być mowy. Skoro państwo nadal nie ma odwagi się określić, jaki jest jego kierunek w edukacji w tym zakresie, to nie powinno przyznawać ludziom, których większość statystycznych Polaków nie rozumie. Wiedzę na temat homoseksualizmu młodzież pozyskuje z internetu, w którym jak wiemy nie wszystko tworzone jest w dobrych intencjach i w drugiej kolejności w kościele, np. podczas przygotowań do bierzmowania, a księża dalej uparcie twierdzą, że mogą leczyć homoseksualistów, a sam nawet słyszałem, że działają w Polsce specjalne ośrodki wyspecjalizowane do tego.

Gdy chłopi zrzucali okowy feudalizmu, społeczeństwo było przekonane, że jest to etycznie uzasadnione, (oczywiście byli tacy co uważali inaczej), podobnie było z zakazem niewolnictwa i handlu niewolnikami, a potem z równouprawnieniem czarnych i białych. Do emancypacji dochodziło wtedy. gdy większość ludzi dochodziła do wniosku, że prawo tej czy owej grupy jest uzasadnione z moralnego i etycznego punktu widzenia. Z homoseksualizmem musi być tak samo. Był zjawiskiem normalnym w starożytnej Grecji, być może z czasem stanie się elementem nie przeszkadzającym współczesnym, ale potrzeba do tego edukacji i ogólnonarodowych debat. W Sejmie nawet najlepsza ustawa nie zmieni ludzkiego nastawienia, które może pociągnąć za sobą niestety, jak w przypadku Mark’a spust pistoletu.

________________________________________________________________________

Zachęcam gorąco do komentowania !

… oraz podążania za mną na twitterze, gdzie również możemy wymieniać się uwagami !

https://twitter.com/Loix7

Pozdrawiam !

2 komentarze

  1. Homoseksualizm nie jest postawą, tylko orientacją. Postawą może być np. wszechobecne wśród heteryków pedalstwo, ale to taka marginalna sprawa. 😉
    Wiesz, to nie jest tak, że na zachodzie napisano ustawę, wprowadzono ją w życie i wszyscy kochają homoseksualistów. We Francji drą o nich koty, w Niemczech również. Tylko, zwróć uwagę- ludzie są prześladowani, dyskryminowani, za wiele rzeczy: okulary, piegi, rude włosy, tanie ubrania. Związki partnerskie trzeba wprowadzić i już, olać hejterów.
    PS Po huraganie w Nowym, Jorku, jeden z tamtejszych biskupów stwierdził, że to kara boska za panoszących się tam homoseksualistów 😉

  2. Na szczęście we Francji takie prymitywy strzelają raczej we własne głowy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *