Malcolm X

Radykalny, kontrowersyjny, zaangażowany politycznie muzułmanin, ale co najważniejsze,  czarny człowiek, dla którego kolor skóry był powodem do dumy, a nie wstydu jak dla wielu mu współczesnych. Mieszanka wybuchowa. Malcolm X, a właściwie Malcolm Little, to jeden z niekwestionowanych symboli przemian społecznych w XXw. w USA. Mimo swojego ważnego wkładu w tworzenie historii, nie jest to postać w pełni pozytywna. Nie należy czcią otaczać fundamentalistów nawołujących do użycia przemocy, a taką osobą do czasu, był Malcolm X. Nie zmienia to jednak faktu, że jest ważny i bez zrozumienia jego postawy nie zrozumiemy w pełni specyfiki ruchu działającego na rzecz uprawnienia czarnych w Stanach i generalnie atmosfery lat 60-tych w USA.

Z obserwacji dziejów wynika, że mało jest postaci jednoznacznie dobrych. Ludzie nie są czarno biali, ich postawy to zazwyczaj odcienie szarości. Opisywana przeze mnie postać budzi u mnie dużyszacunek (nie mylić z sympatią), ponieważ oddanie ideom, w które wierzył było wyjątkowe i bezkompromisowe. Malcolm X powiedział :

Gdy się urodziłem, byłem czarny. Dorosłem i jestem czarny. Kiedy jestem chory, kiedy umieram, jestem czarny. Ale wy? Kiedy się rodzicie, jesteście różowi. Kiedy dorastacie, jesteście biali. Kiedy chorujecie, jesteście zieloni. Wystawieni na słońce stajecie się czerwoni. Kiedy jest wam chłodno, jesteście błękitni. Kiedy umieracie, jesteście fioletowi. I wy macie czelność nazywać mnie Kolorowym?!


Malcolm Little aka Malcolm X, urodził się w 19 maja 1925 w mieście Omaha w stanie Nebraska, w rodzinie znanego w okolicy działacza na rzecz równouprawnienia Afroamerykanów, a faktycznie rzecznika czarnej supremacji, Earl’a Little. To ojciec wpoił synowi rasizm i radykalną ideologie., według, której jedynie przemoc może być odpowiedzią na dyskryminacje kulturalną, społeczną i gospodarczą białych. Działalność prowadzona przez Earl’a Little była na tyle głośna, że rodziną zainteresował się Ku Klux Klan. Jeszcze przed narodzinami Malcolma, uzbrojeni bojówkarze tej organizacji próbowali wtargnąć do jego domu, a potem jak sam wspominał regularnie bili okna w domu. Napięta sytuacja stanowiła już zagrożenie dla życia, dlatego wyprowadzili się do Michigan, nad Wielkimi Jeziorami Pólnocnoamerykańskimi.

Nie mogli sobie ułożyć życia i w nowym miejscu. W Lansing, w którym mieszkali ktoś podpalił ich dom, a dwa lata później Earl Little został znaleziony zabity, miał rozbitą głowę, odciętą od korpusu. Policja orzekła, że było to samobójstwo i sprawę umorzyła. Było to bardzo upokarzające dla rodziny i miało niebagatelny wpływ na dalszą drogę kształtowania się poglądów Malcolma.

Malcolm X uczęszczał do West Junior High School, był jedynym czarnym uczniem. Mimo, że nie miał w szkole większych problemów przyznał po latach : „Traktowali mnie bardziej jak klasowe zwierzątko, aniżeli człowiek”. Gdy został zapytany przez nauczyciela kim chce zostać w przyszłości odpowiedział, że prawnikiem. Spotkał, się z odpowiedzią, że powinien patrzeć na swoją przyszłość bardziej realitycznie, a spróbować może np.: w stolarstwie. Atmosfera szkoły była powodem do gniewu, który rozładować musiał popełniając przestępstwa. W wieku 15 lat rzucił szkołę, w między czasie jego zrozpaczona, po stracie męża matka, wylądowała w szpitalu psychiatrycznym, a on sam zamieszkał u przyjaciół rodziny. Nie będąc pod dobrą opieką, zaangażował się w działalność lokalnego gangu.

Nie mieszkał tam jednak zbyt długo. Pojechał do starszej siostry do Bostonu, o której powiedział, że była to pierwsza czarnoskóra osoba jaką spotkał, która była dumna ze swojego koloru skóry. Mimo wykonywania drobnych prac, zaczął dorabiać jako handlarz narkotyków na ulicy. Szybko staczał się na dno. Swoje nocne życie w coraz większym stopniu zmuszony był finansować kradzieżami. Ten jego okres w życiu, wydawało się, może je do końca zniszczyć, ale było to preludium do katharsis. W 1946 roku został skazany za kradzież na 10 lat więzienia. Tam zaczął nadrabiać zaległości w edukacji i zetknął się z organizacją Nation of Islam (Naród Islamu). Tezy tego synkretycznego ruchu religijnego, łączącego islam z ideologią czarnej supremacji oraz postawą ascetyzmu, okazała się dla Malcolma Little objawieniem. Postanowił przyjąć tą naukę, przejąć te poglądy i zerwać ze swoim dotychczasowym życiem. Na dowód przemiany zaczął posługiwać się nowym nazwiskiem, „X”, miał symbolizować skradzioną przez białych tożsamość Malcolma. Uliczny diler i opryszek Malcolm Little był już przeszłością, po 6 latach, gdy wyszedł z więzienia jako Malcolm X, był już w pełni ukształtowanym muzułmaninem, z bagażem doświadczeń i idealnym przygotowaniem do prowadzenia działalności politycznej.

Na wolności zaangażował się w prowadzenie organu prasowego Narodu Islamu, oraz przyciąganiu nowych członków. Zaczął wtedy głosić hasła radykalne, promował nimi program opozycyjny wobec działań podejmowany przez Martina Luthera Kinga, toteż nic dziwnego, że nie przyciągnął aż tak wielu zwolenników. Mimo to zdobył dużą popularność w kręgach, w których działał, głównie dzięki jego staraniom mała 400 osobowa organizacja, urosła do roli poważnej siły politycznej z liczbą 40 000 czynnych członków. Wzbudził poczucie zagrożenia nawet u swojego dotychczasowego nauczyciela, Elijaha Muhammada. W kontekście jego działań Dr. King Luther powiedział : „Czuję, że Malcolm zrobił sobie i naszym ludziom złą przysługę.”

Relacje z liderem Narodu Islamu, Elijahem Muhammadem stawały się coraz gorsze. Czar mentora i bohatera prysł, gdy Malcolm dowiedział się o jego nadużyciach i łamaniu ustalonych w organizacji zasad m.in.: o posiadaniu przez niego nieślubnych dzieci. W 1964 roku utracił w wiarę w słuszność podążania za Muhammadem i wystąpił z Narodu Islamu. Tego samego roku wyruszył w podróż, która całkowicie odmieniła jego poglądy. Odwiedził północ Afryki i kraje Bliskiego Wschodu. Odbył też obowiązkową dla każdego muzułmanina podróż do Mekki. Doświadczenia nabyte podczas podróży przekonały go o bezzasadności rasizmu jako metody poprawy sytuacji czarnych w Ameryce. W kręgu jego inspiracji znalazł się ponadto socjalizm, panafrykanizm i walka z kolonializmem.

Wrócił do Stanów pełen dobrych intencji i z nadzieją na porwanie za sobą tłumów. Obrał nową taktykę. Wcześniej tłumaczył, że nie będzie czarnej rewolucji bez przemocy, teraz mówił, że USA może być jedynym krajem z bezkrwawą rewolucją. Miał ogromny potencjał i szacunek wśród społeczności afroamerykańskiej, ale jego misja została w sposób brutalny przerwana.

Wieczorem, 21 lutego 1965 roku, Malcolm X przygotowywał przemówienie. Trzech uzbrojonych mężczyzn wtargnęło do pomieszczenia, w którym przebywał i z bliskiej odległości oddali w jego kierunków 15 strzałów. Bardzo szybko po przewiezieniu do szpitala został stwierdzony zgon. Trzech morderców; Talmadge Hayer, Norman Butler i Thomas Johnson było członkami Narodu Islamu !

W politycznych komentarzach celowo pomijano nowe oblicze Malcolma X, podkreślając niechlubne poglądy z przeszłości. Starano się bagatelizować jego niepodważalnie ważne znaczenie w aktywizowaniu ludności Afroamerykańskiej na rzecz walki o swoje prawa. Mimo to Malcolm X pozostawił po sobie dziedzictwo, a jego tragiczne życie dopełniło misji, którą jak widać właśnie on miał się podjąć. W tym samym roku w którym stracił życie wydana została jego autobiografia : The Autobiography of Malcolm X: As Told to Alex Haley. Jest to bardzo ważna pozycja książkowa, która nie została niestety przetłumaczona na język polski. Mam zamiar ją zakupić, ale poznając biografię jej bohatera z innych źródeł, na których podstawie pisze ten wpis, już teraz mogę ją w ciemno polecić.

Malcolm X, będąc do czasu ideologiem czarnej supremacji, namieszał w głowie nie jednemu młodemu czarnoskóremu chłopcu, ale nauczył nas jaką wartością jest wolność. Daje przykład jak ważny jest upór w jej zdobyciu. To człowiek, który był prawdziwy i wierzył w to co robi. Nie bał się dogmatów, gdy było to konieczne zerwał z narkotykami i życiem na ulicy, a potem z rasistowskim islamem, niestety gdy odkrył najwłaściwszą drogę jego życie zostało zabrane. Mimo śmierci w wieku 39 lat, mało kto przeżywa swoje życie tak intensywnie i w jakimś sensie dobrze.

Nie można wbić komuś noża w plecy na dziewięć cali, potem wyciągnąć go o sześć cali i nazwać to postępem.

Malcolm X

________________________________________________________________________

Serdecznie zapraszam do podążania za mną na twitterze !

https://twitter.com/Loix7

email : loix77@live.com

Pozdrawiam serdecznie !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *