W meandrach etyki – aborcja i kara śmierci.

Politycy  podczas podejmowania decyzji powinni się kierować interesem swoich wyborców, lub szerzej wszystkich obywateli. Cała administracja państwowa ma działać tak aby sprzyjać ludziom. Tworzyć dla nich  prawo, które będzie przestrzegane i spełni swoje zadania. Jednak są też kwestie, w których ciężko mówić o konkretnym interesie materialnym, bo dotyczą one moralności. Właśnie te głosowania, w których parlamenty uchwalają ustawy światopoglądowe są najciekawsze, bo  mają wpływ na nasz styl życia i obyczajowość, w dużo większym stopniu niż inne. Ustawy światopoglądowe to takie, w których występuje dylemat moralny i zazwyczaj każde stanowisko wobec podnoszonej kwestii, posiada arsenał trafnych argumentów, których z kunsztem mistrza, używają obie strony konfliktu. Powoduje to, że rozstrzygnięcia praktycznie nie ma, a rozwiązanie dyktuje aktualna większość. Ten artykuł podejmie dwa trudne dylematy; zasadność kary śmierci i zasadność zakazu aborcji.


Aborcja łączy się poniekąd z karą śmierci. Nie można wierzyć tym, którzy nazywają to zwykłym zabiegiem, bo tak nie jest. Odebranie życia nawet nierozwiniętemu zarodkowi jest wyrokiem, tak samo jak zastrzyk z trucizną, który uśmierca seryjnego mordercę i gwałciciela. Mimo pewnego podobieństwa, aborcja i kara śmierci dotyczą odebrania życia przez ludzi z zewnątrz, między tymi dwoma czynnościami , nie ma takiego związku, jaki starają się budować przeciwnicy legalizacji aborcji.

Zwolennicy restrykcyjnej ustawy antyaborcyjnej uważają legalizacje tego procederu za przyzwolenie na mordowanie pod egidą państwa, poza tym  środowiska antyaborcyjne powołują się  na lewicowo brzmiące hasła np.” „Nikt nie jest nielegalny”, o ironio, łączą aborcje z łamaniem praw człowieka. Używają typowo lewicowej retoryki przeciwko lewicowemu postulatowi. Można zauważyć, że broń zwolenników równouprawnienia i emancypacji, czyli prawa człowieka, zostają teraz użyte przeciwko nim. Wznoszone są ponadto głosy, że legalizacja aborcji stoi w sprzeczności z polityką prorodzinną państwa, która jest konieczna przy obecnym niżu demograficznym.

Prawa człowieka to niewolnik w tym konflikcie. Są uznawane za jedno z największych osiągnięć naszej cywilizacji toteż nic dziwnego, że gdy aborcje postawi się w opozycji do prawa do życia, znajdą się setki tysięcy, którzy bezrefleksyjnie przyjmą takie stanowisko i zamkną się na wszelkie inne argumenty. Prawa człowieka są atrakcyjne tylko wtedy, gdy wpisują się w nacjonalistyczny projekt państwa, w którym brzuchy kobiet należą do narodu a nie do nich samych, inaczej mówiąc „biologia narodu” może legalnie czerpać z ich ciał korzyści, czyli łamie prawo do godności człowieka. Taka logika niestety powoduje, że państwo zaczyna decydować o moralności obywateli. Pozbawia ich własności do samodzielnej refleksji, podejmowania decyzji zgodnie z własnymi przekonaniami, czyli łamane jest prawo do prywatności każdego człowieka. Restrykcyjna ustawa antyaborcyjna, to jedynie faworyzowanie bogatych kobiet, które drogi zabieg kupią w aborcyjnym podziemiu i zrobią to z narażeniem życia w Polsce, albo za równie duże pieniądze wyjadą zrobić to za granicą, więc wobec wszystkich biedniejszych występuje zjawisko łamania prawa do wolności od dyskryminacji.

Gdy niechciana ciąża dotyka np.: samotną kobietę, bez pracy i partnera, narodzone dziecko będzie żyło w złych warunkach, będzie bardzo podatne na patologie społeczne. Oczywiście państwo może orzec, że takowa kobieta nie ma warunków aby wychowywać, wtedy podejmuje decyzje aby dziecko odebrać  i co z nim zrobić. Skoro matka nie ma prawa wyboru czy je urodzi, to czy nie są to podwójne standardy, gdy państwo staje się właścicielem losu dziecka z chwilą poczęcia i po jego narodzeniu nadal może decydować o jego położeniu w przeciwieństwie od jego faktycznych rodziców.

Kara śmierci jest zupełnie innym, ale również ciekawym tematem. W społeczeństwach demokratycznych wywołuje jednak dużo mniej emocji niż wcześniej opisywana, aborcja. Ten najwyższy wymiar kary był wykonywany jeszcze zanim doszło do kodyfikacji prawa, a obowiązywały ludzi tak zwane „zwyczaje”. Zazwyczaj wykonywała ją rodzina zabitego, więc bardzo łatwo możemy wyciągnąć wniosek, że kara śmierci swoje źródło czerpie nie z poczucia sprawiedliwości, ale z zemsty. Śmierć była popularnie orzekana w średniowieczu z dużo większym uwielbieniem niż w starożytności, ale wraz z odkryciami geograficznymi, kiedy stało się możliwe wysyłanie więźniów do kolonii, lista przestępstw zagrożonych egzekucją zmniejszała się. Potem wraz ze wzrostem zamożności państw Europy, zaczęto budować więzienia, co spowodowało, że nie trzeba było już zabijać więźnia, ani wysyłać w daleką podróż aby odseparować go od społeczeństwa. Na fali XX wiecznego odstępowania od kary śmierci w Europie uchwalono, w 1983 roku poprawkę do Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, która znosiła wśród sygnatariuszy karę śmierci.

Zwolennicy kary śmierci mówią, że jest to sprawiedliwy wyrok dla seryjnych zabójców. Poza tym zabity podmiot nie musi być utrzymywany za państwowe pieniądze i jest pewne, że już nigdy nie wyjdzie na wolność, a tym samym nie uczyni już tych samych przestępstw. Istnieje jednak wiele obaw, które moim zdaniem przeważają na korzyść humanitarnych rozwiązań. Przede wszystkim kara śmierci nie jest zgodna z prawami człowieka, wedle których każdy ma prawo do życia, poza tym czy faktycznie jest sprawiedliwa ? Osoba, która dokonuje straszliwych zbrodni nie powinna dostawać możliwości odejścia na drugą stronę w tak prosty sposób, jak zastrzyk czy krzesło. To być może potrafiło by złagodzić ból rodzin ofiar, ale wymiar sprawiedliwości nie ma zadowalać rodzin, tylko wymierzać sprawiedliwość. Zbrodniarze powinni w więzieniach o podwyższonych rygorze, być zatrudniani do najcięższych prac społecznie. Dochód z tego mógłby płynąć do rodzin ofiar w formie zadość uczynienia. Tacy ludzie mogą stanowić karną siłę roboczą i żyć w ciężkim warunkach, oczywiście to wszystko w ramach prawa i z poszanowaniem praw człowieka, a nie powinni zazwyczaj bezboleśnie odchodzić. Zwolennicy kary śmierci być może chcieliby rozszerzyć jej zakres na wszystkich, których resocjalizacja nie jest możliwa, a to będzie oznaczało śmierć wielu ludzi. Po za tym, najwyższy wymiar kary może być wykorzystywany politycznie przez rządy państw. Taka sytuacja może mieć miejsce w krajach słabej demokracji, lub autorytarnych. W Stanach Zjednoczonych, kara śmierci nie jest wykorzystywana przez Obamę do eliminowania republikanów, ale jest właściwie zerowe prawdopodobieństwo, że tak samo zachowa się Sudan, Iran czy Korea Północna. Jeśli świat zachodni wymaga od innych, aby kara śmierci nie była nadużywana, sam powinien ją zdelegalizować. Należy walczyć z tego typu hipokryzją, a największy problem z tym mają Stany Zjednoczone, na których terenie legalnie dokonuje się egzekucji, a to nie jedyne zbrodnie przeciwko prawom człowieka w tym kraju.

Gdy napięcie sięga zenitu, potrzebne jest rozładowanie emocji, tzw. rozwiązanie akcji, tak samo zbliżając się do końca tego artykułu potrzebna będzie konkluzja. Model państwa liberalnej demokracji, jakim jest Polska, Europa (bez Białorusi), oraz kraje anglosaskie jak USA czy Australia, musi cechować relatywizm moralny, oraz poszanowanie praw człowieka. W oparciu o te dwie zasady państwo powinno prowadzić program działania, który zapewni każdemu obywatelowi niezależnie od położenia społecznego wolność wyboru i możliwość zadecydowania co jest dobre a co złe, dotyczy to w głównej mierze aborcji, ale rozszerzyć to można też na In vitro i inne przywileje, używając bardzo podobnych argumentów. Kara śmierci natomiast jako przeżytek starych czasów powinien odejść w przeszłość, jak inne niemoralne praktyki ludzkie, z których zrezygnował dotychczas człowiek  np. niewolnictwo. Choć wybitny malarz Salvador Dali powiedział, że nienawidzi wolności, bo zmusza go do wyborów, to z drugiej strony dał dowód tego, że bez niej pozbawieni możliwości wybierania jesteśmy niewolnikami państwa.

___________________________________________________________________________

Zachęcam was gorąco do podążania za mną na twitterze !

https://twitter.com/Loix7

Również tam możemy dyskutować i wymieniać się spostrzeżeniami.

Pozdrawiam gorąco !

9 komentarzy

  1. Kobieta to nie pojemnik na dzidziusia, ale człowiek, który ma prawo dokonywać wyborów. Już pisałam o tym, że w dobie pigułek wczesnporonnych, argument, że mamy mały przyrost naturalny i aborcję trzeba zakazać, aby zwiększyć dzietność jest absurdalny. Tysiące młodych ludzi w wielku produkcyjnym spieprza z tego kraju, ponieważ nie jest on w stanie zapewnić im godnego życia i ich przyszłym dzieciom. Co ciekawe – Polki w UK rodzą na potęgę, bo mają tam godne warunki do życia, dla siebie i dzieci, łącznie z opieką medyczną.
    Jeżeli chodzi o karę śmierci – to jestem przeciwniczką, ale również jestem przeciwniczką wyroków maksymalnych 25 letnich dla morderców mordujących ze szczególnym okrucieństwem. Jak przypadek tego bydlaka z Otmuchowa, który nigdy nie powinien już być na wolności, ale powinien ciężko pracować na swoje utrzymanie do końca życia spędzonego w więzieniu.

  2. Co to jest za sprawiedliwość jeżeli zapadają takie wyroki ?-„Sebastian Sz. po raz pierwszy poszedł do więzienia siedem lat temu. Trafił tam za bicie swojego syna. Ten miał szczęście: przeżył. Z zasądzonych 6 lat za kratami Sebastian Sz. spędził trzy lata. Teraz, ponieważ mężczyzna zabił dziecko w warunkach recydywy, grozi mu do 15 lat więzienia”. Co to za wyrok 15 lat za zakatowanie dziecka? Z jednej strony przepisy antyabocyjne , dym, bo zarodki, a ja się pytam , co z dziećmi, które już się urodziły? Tak wygląda ochrona życia w tym kaju?

  3. Loix
    Kara śmierci dotyczy człowieka więc nic wspólnego z aborcją mieć nie może .
    pozdro.hejo.

  4. Afapipi

    Podpisuję się pod wszystkim co napisałaś obiema rękami. Państwo Polskie daje nam żyć, ale w wielu przypadkach nie pozwala na godne życie.

  5. Sprawa aborcji jest skomplikowana patrzac na obowiazujace prawo.
    Dotyczy ona tylko czesci spoleczenstwa a konkretnie kobiet.
    Dziwie sie,ze politycy a zwlaszcza czesc meska bije sie o swoje
    racje.Tlumacza sie moralnoscia a jest to niczym innym jak podejmowaniem
    decyzji za kogos i ingerowanie w sprawy niedotyczace ich.
    Wedlug mnie problem aborcji powinien byc rozwiazany poprzez referendum,
    jednak w nim powinne uczestniczyc tylko kobiety i to w wieku tzw plodnym.

  6. andrespol
    Moralność nie może być poddawana pod głosowanie czy też referendum ?! To tak jakby rodaków zapytać czy chcą po dziesięć tysięcy miesięcznie zarabiać . Bezcelowe .
    Tak jak legalizacja zioła nie zmusza Cię do palenia tak samo dozwolona aborcja nijak
    nie powoduje że że trzeba ją wykonywać . Trzeba mieć w głowie poukładane i to rozwiązuje problemy . Zakazy nie rozwiązują niczego . Zrównanie we wpisie kary śmierci i aborcji jest nieporozumieniem . Jeśli monopolowy otwarty 24 h na dobę to czemu się
    nie zachlałem jeszcze na śmierć ? Mam w głowie poukładane i ot wszystko .
    Życie jest trudne i okropne ale dla paranoików wszelkiej maści a nie dla ludzi takich jak ja .
    pozdro.hejo.

  7. leszekbejmert
    Jezeli ten problem bedziemy rozpatrywali w kontekscie moralnosci
    to nigdy nie bedzie rozwiazany.Medycyna mowi,ze ciaze mozna usunac
    do trzeciego miesiaca i basta.Dojdzie do tego,ze zgodnie z teoria
    kosciola karani bedziemy za stosunek przerywany a kobieta w traumie
    po poronieniu bedzie przesluchiwana na policji.
    Bierzmy przyklad z krajow cywilizowanych i bardziej rozwinietych
    i zalegalizujmy przerywanie ciazy i nie mowmy o moralnosci tylko
    o tym jak nie utrudniac zycia kobiet.

  8. @andrespo
    Podejmuję decyzję i mam ten kaprys bym był traktowany poważnie . I ? W czym problem ?
    Chyba nie wiem czy bym przeżył ale to i tak bym chciał by to moja sprawa była i by się
    w to nikt nie mieszał . A ja sam sobie poradzę bo umiem .
    pozdro.hejo.

  9. andrespol
    Przepraszam ale mi tą literkę i ucięło ale sens taki sam .
    pozdro.hejo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *