NIE dla Energii Atomowej

 

Zasoby węgla i ropy, głównych surowców energetyczny, w najbliższych latach znacznie się zmniejszą. Wbrew temu zapotrzebowanie na energie rośnie. Odpowiedzią krajów wysoko rozwiniętych było wprowadzenie energooszczędnych technologii i inwestycja w energetykę odnawialną. Podejmowane kroki są skuteczne, ale największy producent energii elektrycznej, USA nadal produkuje 24%, całej jej ilości, a zapotrzebowanie na nią rośnie w krajach rozwijających się, dlatego nadal nie widać perspektyw dla całkowitego zastąpienia tradycyjnych surowców. Nadzieją jest energia atomowa, która stanowi  15% całej obecnie produkowanej energii. Tak jak węgiel był symbolem XIXw., ropa naftowa XXw., tak czy energia z atomu będzie symbolem XXI wiecznego postępu ?

Energia atomowa ma bardzo burzliwy rodowód. Nowa technologia miała w domyśle służyć wojsku. Początki prac nad rozszczepialnością jąder atomowych, rozpoczęto w latach 20-tych XXw. w ZSRR.  Do wyścigu nuklearnego dołączyli się Niemcy w latach 30-tych i to oni byli przed wojną najbliżej skonstruowania bomby. Amerykanie  przeprowadzali badania w gronie międzynarodowego zespołu badaczy wielu narodowości od 1943 roku.  Jak się miało okazać z „wielkiej” atomowej trójki, najszybsze były Stany Zjednoczone, a przyczynił się do tego znacznie upadek III Rzeszy i emigracja niemieckich naukowców za ocean atlantycki. Gdy udało się ujarzmić energię atomową i zapakować jej niszczycielską moc do metalowego pudła pod zapalnikiem był rok 1945, 6 sierpnia spadła pierwsza bomba atomowa.

Z miasta zostało tyle ile na załączonym obrazku, toteż nic dziwnego, że nowa broń stała się najbardziej pożądaną rzeczą wszystkich mocarstw świata. Kolejnym państwem, które zbudowało bombę było ZSRR w 1949, potem do tego zacnego grona dołączyła : Wielka Brytania, Francja, Chiny, a obecnie posiada ją jeszcze większy „atomowy klub”. W tym momencie warto zatrzymać się i spojrzeć na inne dziedziny, w których energia atomowa znalazła zastosowanie.

Naukowcy zajmujący się próbami dywersyfikacji źródeł energii wzięli na celownik energie nuklearną w latach 50-tych. Wydawało się, że znaleziono idealne rozwiązanie na rosnące wymagania przemysłu. W 1954 roku oficjalnie energia nuklearna zaczęła być używana w celach cywilnych, zaczęła działać pierwsza elektrownia. Był to duży sukces ZSRR, bo właśnie w tym kraju ona powstała. Szybko nowe reaktory budowano w całym kraju, a nowy trend zaczął się rozszerzać na kolejne. Swoje elektrownie w latach 70-tych i 80-tych, otwierali masowo Amerykanie oraz Europejczycy, szczególnie Francuzi, ale również Anglicy i Niemcy. Wtedy też zaczęły się pierwsze poważne awarie, które wyhamowały tempo otwierania nowych reaktorów. Najbardziej znaną był wypadek w Czernobylu w 1986 roku, zginęło w jego wyniku ponad 60 ludzi a ponad 350 000 musiano przesiedlić z powodu skażenia. To wydarzenie w głównej mierze zapoczątkowało europejski sceptycyzm wobec energii atomowej, który jednak obecnie wydaje się mijać, a dowodem tego są zapowiedzi lokalizacji nowej elektrowni w Polsce. Bardzo rygorystyczne limity emisji CO2 zmuszają Europę do powrotu do atomu, bo elektrownie atomowe nie emitują gazów cieplarnianych.

Energia atomowa ma swoje zalety. Jak wszystko z resztą, ale ma również poważne wady i jest najpoważniejszym obecnie zagrożeniem dla ludzkości. Jest wydajna, z małej ilości surowca wytwarza się bardzo duże ilości energii, ogranicza zużycie paliw kopalnych, nie emituje pyłów i zajmuje małą powierzchnie, ale czy rzeczywiście sprzyja społeczeństwom, w których jest obecna ? Każda inwestycja o znaczeniu państwowym powinna spełniać 3 warunki : powinna sprzyjać rozwojowi społecznemu, sprzyjać minimalizacji kosztów związanych ze skutkami działania gospodarki oraz dbać o bezpieczeństwo obecnego i przyszłych pokoleń. Elektrownie atomowe i energia nuklearna w ogóle nie spełnia żadnego z wymienionych warunków. Nie sprzyja rozwojowi społecznemu, bo w wielu krajach świata jest tylko przykrywką dla prowadzonych programów mających na celu konstrukcje broni masowej zagłady, tak czynił w latach 50-tych i 60-tych ZSRR a obecnie Iran. Rządy te jedynie narażają swoje społeczności na skutki niedostatecznego zabezpieczenia reaktorów, bo to jest bardzo drogie a ich po prostu na to nie stać. Nowe reaktory planowane są w niestabilnie politycznie krajach afrykańskich i azjatyckich, i jeśli faktycznie powstaną będą budziły strach w całej opinii międzynarodowej w obliczu wojny w tym regionie. Sama energia atomowa może wydawać się tania, ale budowa elektrowni jest droga i trwa zazwyczaj 10 lat, poza tym nikt jeszcze nie wymyślił skutecznego i przede wszystkim taniego sposobu składowania odpadów radioaktywnych, a ma się to nijak do minimalizacji skutków działania gospodarki. Część z nich składuje się głęboko pod ziemią, efekty tego poznamy dopiero za parędziesiąt lat. Być może już dziś wyrządzamy duże szkody przyszłym pokoleniom.

Energia atomowa to sposób na deficyt energii, gdy zabraknie węgla i ropy, ale czy nie jest to jednocześnie gwóźdź do trumny naszej cywilizacji ? Poważne awarie zdarzają się średnio co 10 lat, żeby nie przypomnieć ostatniego incydentu w Fukushimie w Japonii, gdzie doszło do na szczęście nie tak groźnego wycieku paliwa. Była to elektrownia dobrze zabezpieczona, ale pomimo tego czynniki pogodowe spowodowały niebagatelne zagrożenie. Człowiek może próbować zabezpieczać się przed samym sobą, ale nie zabezpieczy się w 100% przed naturą. Wiedza pomaga nam igrać z rzeczami tak potężnymi jak energia biorąca swe źródło w ostatnich niepodzielnych drobinach materii, ale mimo możliwości manipulacji nawet tak drobnymi rzeczami, człowiek nie ma prawa do używania natury do własnych celów, szczególnie jeśli zagraża to jemu samemu.

__________________________________________________________________________

To okrągły 140 wpis. Zachęcam swoich czytelników, szczególnie tych, którzy regularnie czytają moje wpisy, do subskrypcji, a jeśli posiadacie konto na twitter’ze to do „podążania” za moim kontem. To zawsze wielka pomoc i najlepsze podziękowania.

https://twitter.com/Loix7

10 komentarzy

  1. Loix
    Wymieniles trzy punkty:
    „powinna sprzyjać rozwojowi społecznemu, sprzyjać minimalizacji kosztów
    związanych ze skutkami działania gospodarki oraz dbać o bezpieczeństwo
    obecnego i przyszłych pokoleń”i stwierdziles,ze energia atomowa nie spelnia
    zadnego z nich.
    1ºjak mozna powiedziec,ze energia atomowa nie sprzyja rozwojowi spolecznemu
    kiedy jest to proces nabywania wiedzy i umiejetności potrzebnych do udziału w życiu społecznym.Odnosnie wielu krajow niestabilnych to wydaje
    mi sie,ze Masz na mysli Koree Pln. i Iran.Rzeczywiscie jest to wiele krajow,
    przez ktore nalezaloby wstrzymac wszelkie badania i inwestycje jadrowe.
    W Azji planowane sa inwestycje tylko w krajach pewnych i niespodzianek raczej
    nie bedzie.Odnosnie Afryki to jest tylko jedna w RPA (Koeberg 2X900MWe)i nie
    planuje sie budowy(kilka lat temu byl plan co do Gwinei).
    2ºoceniajac koszty nalezy brac pod uwage koszta inwestycji i zyski jakie
    bedziemy uzyskiwali.Wystarczy porownac cene budowy E.A. z elektrownia weglowa
    dodac cene wegla,kary za emitowanie CO2 a dojdziemy do wniosku,ze kilka lat
    budowy nie jest az tak o wiele drozsze,no i paliwo w porownaniu z weglem
    bajecznie tanie.Poruszyles temat energii alternatywnej ale jak pisalem rok
    temu na ten temat to uzyskujac moc jak z atomu musielibysmy wydac o wiele
    wiecej pieniedzy a i terenu pod budowe by brakowalo.Krotko mowiac energia
    odnawialna jest o wiele drozsza od jadrowej.
    3ºporuszone wypadki mozna podzielic na dwa typy.Wypadek z powodu bledu ludzkiego(Czernobyl)i w wyniku polozenia geograficznego.Nadmieniam jednak,
    ze w drugim przypadku elektrownia spelnila wszelkie normy tzn wytrzymala
    drgania ziemi wieksze od planowanych przez konstruktorow.Doszedl tylko czynnik tsunami,ktorego
    nikt nie zakladal i to bylo przyczyna katastrofy jadrowej.
    Dzisiaj powinno przykladac wiekszy nacisk na bezpieczenstwo i wprowadzac
    nowe technologie odnosnie tego tematu.Jestem natomiast zwolennikiem budowania
    elektrowni w rejonach wolnych od ruchow sejsmicznych.
    Odpady radioaktywne to rzeczywiscie problem ale za bardzo rozdmuchiwany
    przez ekologow,poniewaz nie widzialem ani nie slyszalem aby ktos z Greenpeace
    mowil o tym,ze elektrownia weglowa produkuje o wiele wiecej odpadow radioaktywnych w postaci stalej i lotnej co E.A.
    pozdrawiam

  2. andrespol Się zgadzam całkowicie z Twoją odpowiedzią. Dwa uzupełnienia, jeśli pozwolisz. 😉 W Afryce obecnie Kenia rozważa budowę elektrowni jądrowej – politycznie rzecz biorąc Kenia jest obecnie chyba nawet bardziej stabilnym państwem niż RPA. Także w tym wypadku mamy więc do czynienia z „pewnym państwem”. Jeśli się nie mylę (na podstawie prasy japońskiej to piszę – sam się nie znam), to w Fukushima ostatecznie jednak był to problem błedu ludzkiego – nie tyle samych pracowników, co państwego nadzoru – którego urzędnicy już kilka lat temu powinni nakazać wyłączenie najstarszych bloków. Pozdrowienia!

  3. Marlow
    Cenna uwaga,dzieki.
    W Fukushima,dla wyjasnienia,blad ludzki polegal nie na doprowadzeniu
    do katastrofy.Ten blad nazwalbym raczej zaniedbaniem lub zbytnia
    oszczednoscia czy nadmierna eksploatacja.
    Reaktor w tej elektrowni byl zbudowany przy uzyciu technologii z lat
    50tych i charakteryzowal sie tylko jednoobiegowym chlodzeniem.Pomimo
    decyzji nie byl wylaczony.Bezposrednia przyczyna bylo zmycie przez tsunami
    zbiornikow z paliwem do generatorow pradotworczych diesla zasilajacych
    pompy systemow chlodzacych.Zbiorniki te zaistalowane sa w kazdej elektrowni
    na zewnatrz.W wyniku braku chlodzenia nastapilo stopienie rdzenia i wytworzenie sie wodoru powodujacego wybuch.
    pozdrawiam 🙂

  4. andrespol

    Dobrą alternatywą dla energii atomowej mogą być elektrownie spalające gaz i ropę. Szczególnie zasoby tego pierwszego są wystarczające, aby bardzo długo zasilać turbiny prądotwórcze. Poza tym ceny gazu (tu w przeciwieństwie do ropy), są stabilne bo złoża występują na całym świecie, a kolejną zaletą może być małe zanieczyszczenie powietrza w porównaniu do tradycyjnych elektrowni na węgiel.

  5. Loix
    .
    Już o tym niedawno pisałam w jakimś komentarzu. Jestem dokładnie tego samego zdania, co Ty. Nie – dla enegii atomowej. 🙂 Wiem, wiem…Andrespol będzie wkurzony 😛

  6. Afapipi
    Jakby się przytulić to już cieplej bo pro ekologicznie ?! Oszczędność prądu .
    To i na co elektrownia atomowa . Się przytulajmy do siebie częściej .
    pozdro.hejo.

  7. leszekbejmert
    .
    Oczywiście Leszek. Przytulamy się i rośnie temperatura 😛
    Pozdrówka!

  8. Afapipi
    Nie tylko temperatura ?! Ale to sposób na oszczędzanie prądu jest tylko trzeba
    być systematycznym i taką samą systematyczną panią znaleźć .
    pozdro.hejo.

  9. Afapipi
    Nie, nie jestem i nie bede wkurzony(no moze troszke).
    Jezeli chcemy miec powietrze pelne CO2,corocznie pourywane
    linie przez wiatr czy snieg,awarie w sieci przez nadmiar odbiorcow
    to modernizujmy elektrownie weglowe.Wiatraki i panele nie nadrobia
    brakow a na wielkie gazowe Nas nie stac,na zadne nie stac.
    Stac Nas tylko na jednorazowy wydatek a pozniej korzystanie z taniego
    pradu.Jezeli nie to szykujmy na zapas swiece i kaganki,nie doczekamy
    w swietle do XXII wieku. 🙂
    pozdrawiam serdecznie.

  10. Sz.P. LOIX
    oraz P.Andrespol;

    Przepraszam ale muszę dorzucić swoje „3 grosze” Dla dobrego gospodarza nie
    było by trudno korzystać z w/w energii, ponieważ elektrownie takowe są tuż
    za miedzą! Ale nasze władze zarządzające energetyką nastawieni są jedynie
    na czerpanie jak najwyższych poborów za owy prąd.Stać ich na wszelkie
    usuwanie zaistniałych awarii a nie stać na konkretne działanie.!!Z obecnego
    stanu rzeczy wynika w/g badań samych energetyków że do 70% wyprodukowanej
    energii idzie w eter za co nakazuje się nam zapłacić, bo tylko to ich inte-
    -resuje, pieniądze.! Jako punkt następny,energia wyprodukowana obecnie na
    dzień dzisiejszy jest wystarczająca na istniejący brak przemysłu. Znalazł
    się jeden GŁUPI i stwierdził że należy jej oszczędzać, więc przejdzmy na
    to co już było na świece a przekonamy się że energetycy i tak nie podołają
    Zawsze będzie jej teoretycznie brakowało.!Mówimy tu o energii atomowej ale
    nie z naszymi specjalistami od pieniędzy. Oni jak dzieci-dać im zapałki to
    pożar gotowy!! Zauważcie że stać ich na wszelakie awarie,całkowite wymiany
    całych przyłączy a nie ma mądrego by schować tą energię pod ziemię by nie
    wytracała mocy poprzez emisję w eter. ” Byłby wilk syty i owca cała” jak
    to mówi przysłowie. Po prostu,zysk,zysk i tylko to się liczy.! Bardzo
    dobrze że jest na kogo zgonić winę a to na wiatr albo huragan czy powódż
    A to może i ubezpieczenie wspomoże albo zarządy regionalne lub jeszcze
    ktoś inny. Po prostu należy uznać fakt za lenistwo i olewanie sprawy przez
    zarządy energetyczne a” wyprodukowana ” energia co dzień droższa i gorsza
    Należało by zabrać tym panom decyzje co do energetyki a samo życie zrobi
    resztę. Nie mogą ci panowie decydować o energetyce bo zawsze będziemy na
    szarym końcu w tej dziedzinie, energia odnawialna jest w zasięgu ręki ale
    blokują to przepisy energetyczne, mający władzę w tej dziedzinie.! Nie
    można postawić wiatraku bo to nieetycznie i nie ekologicznie podobno!
    Zbudować elektrownię wodną? Nie wolno bo ponoć ekologia na to nie zezwala.
    Polska jako kraj ginie w „lesie przepisów i zezwoleń”Zauważcie państwo że
    w tym kraju nic nie można lub jakby na nic nam nie było wolno w/g władzy !!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *