Wysoka cena za A2

Chciałoby się powiedzieć … znowu klapa ! Polacy już drugi raz próbują budować autostradę przecinającą kraj z zachodu na wschód i znowu się nie udało. Odcinek autostrady A2 z Łodzi do Warszawy najprawdopodobnie na EURO 2012 będzie przejezdny, lecz nadal nieukończony Bankturują firmy, które go budują.

Pomysł budowy autostrady lub drogi szybkiego ruchu trasą, którą biegnie A2 jest  bardzo stary. Już w 1980 roku planowano budowę tzw. Olimpijki czyli połączenia Berlina z Moskwą, idącego przez Poznań, Łódź i Warszawę. Pomysł miał być jedną z inwestycji związanych z Olimpiadą w Moskwie, lecz szybko upadł z powodu braku środków finansowych. Jego okrojoną wersje budowy tylko części nitki idącej z zachodu na wschód przez Polskę z powodu niegospodarności ludzi zarządzających budową też skończył się totalną porażką. Oddano do użytku jedynie 48 km autostrady, a na jej planowanej trasie dalej straszą niedokończone wiadukty, przepusty i mosty.
Trzeba było czekać niemalże 30 lat na to by inwestycja znów ruszyła, kolokwialnie mówiąc, z kopyta. Powodem rozpoczęcia inwestycji na nowo okazała się również impreza sportowa.

EURO 2012 to mógł być skok cywilizacyjny. Sądzę, że ja tak samo jak większość Polaków, liczyłem szczególnie na rozwój polskiej infrastruktury, która jest niewystarczająco rozwinięta by wykorzystać potencjał gospodarczy naszego kraju. Bez infrastruktury nie ma rozwoju, to chyba wie każdy polityk, lecz mimo tego drogi buduje się u nas powoli, drogo i często nieudolnie. Firmy, które wygrywają przetargi nie są w stanie kończyć inwestycji gdy ceny materiałów zaczynają iść w górę, a brak elastyczności ze strony polskich władz oraz anachroniczne sposoby negocjowania umów przyczyniły się do tego, że tak naprawde mało co z obietnic rządu zostało zrealizowane. To fenomen w skali Unii Europejskiej, że u nas nie można renegocjować umów, a jedyne kryterium brane pod uwagę podczas przetargów to kwestia ceny. Ten kto da mniej buduje, co prowadzi często do niebezpiecznego zaniżania cen za wykonywaną pracę przez firmy, a potem to jest powodem ich bankructwa, gdy wypłaty są nieuiszczane w terminie. W przypadku A2 właśnie to miało miejsce, w przypadku firm, które zbankrutowały po wybudowaniu drogi.

Obowiązkiem każdego pracodawcy jest zapłacić pracownikowi sprawiedliwą płacę. Firmy, które autostrade kładły są winne podwykonawcom sumy idące w dziesiątki milionów złotych. Państwo, które powinno dawać przykład najwyższych standardów w biznesie zawiodło. Przetargi organizowane tak by budować za jak najmniejsze pieniądze może i pomagają oszczędzić trochę publicznych pieniędzy, ale doprowadziły do ruiny setki rodzin tych pracowników, którzy nie dostaną swoich pensji. Państwo polskie powinno tą sprawę natychmiast uregulować, bo to leży w jego obowiązku wobec obywateli.

Na szczeście dla rządu, dzięki ogromnemu wysiłkowi udało się oddać fragment A2 do użytku w takim stanie, który pozwala na jej przejechanie. Niestety projekt jest nadal nieskończony, więc trzeba będzie w A2 inwestować dalej. Niektórzy być może zachłysną się sukcesem, ale nie zapominajmy jak wielkim kosztem otwieramy tą drogę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *