Pomnik „Smoleńczyków”

Jeszcze nie tak dawno teoria, jakoby 10 kwietnia 2010 roku prezydent polski, Lech Kaczyński padł ofiarą zamachu była od razu skreślana i przez znaczną część Polaków po prostu wyśmiewana. Dzisiaj jest coraz bardziej brana na poważnie. Ku tej teorii skłania się już co piąty Polak.
Tak zwani tytułowi „Smoleńczycy”, to ogół wszystkich zwolenników teorii spiskowej sugerującej, że Lech Kaczyński został zamordowany. Alienacja tej grupy społecznej w łonie społeczeństwa, spowodowana nie tylko ich radykalnymi poglądami, ale również konfliktem z mainstreamowymi mediami, co dziwić nie powinno, wpływa na utrwalanie ich niepozytywnego wizerunku. Ich walka o pamięć jak by jej nie oceniać jest jednocześnie polityczną opozycją wobec rządu. W idei walki o prawdę, jaką reprezentują, rząd i instrumenty państwa stoją w jednym szeregu z Rosjanami, których oskarża się o organizację zamachu na życie głowy państwa polskiego.

„Smoleńczycy”, jak by nie patrzeć wznoszą swoje bardziej lub mniej namacalne pomniki. Są dla nich niemalże miejscami kultu. Można tutaj przywołać na przykład, Krakowskie Przedmieście, które stało się dla wielu z nich niemal mistyczne. To tam „naród” prezentuje to co jest racją stanu. Ten „naród” może tam również nawiązać kontakt ze swoimi politycznymi przedstawicielami, tj. w tym wypadku Prawem I Sprawiedliwością, chociaż i nowa formacja Solidarna Polska, mocno aspiruje do miana jednego z takich reprezentantów.

Nie ma sensu w tym miejscu przedstawiać wszystkie „Pomniki posmoleńskie”, lecz warto opisać jeszcze jeden. Taki, który dopiero powstanie i będzie namacalnym narzędziem walki. Tym razem propagandowej. Mowa tutaj o filmie opisującym całą katastrofę, którego realizację zapowiada Antoni Krauze. Reżyser stawia sprawę jasno : „Fakty od samego początku wskazują tymczasem, że był to zamach. Nie znamy jeszcze sprawców tego zamachu, ale wiemy na tyle wiele, że możemy mówić o spisku i zamachu”.
Mówi też, że do filmu wplątany zostanie wątek fabularny mimo, że będzie to produkcja oparta przede wszystkim o materiały archiwalne. Projekt zostanie zrealizowany ze zbiórki pieniędzy, poprowadzi ją założona przez reżysera fundacja.
Na dzień dzisiejszy trwają końcowe prace nad scenariuszem, ale dnia kiedy materiał ujrzy światło dzienne obecnie nie znamy. Mając na uwadze fakt, że aby uzyskać odpowiedni rozmach w pracy, trzeba zebrać bardzo dużo pieniędzy. Mam taką nadzieję, że to co zobaczę, będzie lepsze niż, „Mgła”.

Teraz PiS, SP, Gazeta Polska i każdy „Smoleńczyk” z kolei będzie miał swoją wielką ekranizację tego w co wierzy. O ile oczywiście projekt zostanie zakończony. Na dzień dzisiejszy kinowe podsumowanie ich walki jest ciągle w warsztacie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *