Ikona

Maska którą na powyższej fotce możemy zobaczyć stała się swego rodzaju symbolem. Obecnie najbardziej utożsamiana z opozycyjną postawą wobec ACTA,przez osoby które ją noszą. Jest zapożyczonym symbolem od Anonymous. Grupy hakerów, która zajmuje się jak sami twierdzą ochroną wolności w wirtualnej przestrzeni. Ta organizacja jest do dzisiaj nie jest do rozpracowana na tyle by można ją było zlikwidować, przez żadną policję świata, mimo, że jej komórki działają w niemalże każdym kraju. Jej fenomen polega na tym, że jest tak totalnie zdecentralizowana, że rozbicie małej grupki hakerów amatorów co zdarza się stosunkowo często, nie jest w nawet w najmniejszym stopniu odczuwane przez resztę grupy. Do Anonymous należy wielu hakerów ale też zwykłych amatorów, którzy posiadają małą, ale praktyczną widzę z zakresu informatyki. Mając na uwadze, to,że należenie do Anonymous, jest niemalże zawsze nieformalne, gdyż ta organizacja oprócz ścisłego kierownictwa, jest bardzo luźna, złożona z setek 3-5 osobowych grup.
Masy członkowskie łączy ze sobą tylko charakterystyczna maska, oraz idea, którą najprościej można streścić, „władzo, łapy precz od internetu”.
Ocena ich działań może podlegać różnej ocenie. Od skrajnie, pozytywnych opinii po te negatywne, oceniające Anonymous, za organizacje bardzo groźną i niemalże przestępczą, a spotkałem i takie osoby, które twierdziły, że organizacja ta powstała z inicjatywy FBI lub CIA. Oczywiście żadnej z tych teorii nie można ani wykluczyć ani przyjąć bo wiemy o Anonymous tak mało.

Skupię się teraz na samej masce. Jest to twarz Guy’a Fawkes’a. Anglika, który uczestniczył w organizowaniu spisku prochowego, czyli zamachu na króla w XVII-wiecznej Anglii. Niestety spisek się nie udał. Fawkes’ został złapany, skazany na śmierć, i w sposób bardzo okrutny nawet jak na siedemnastowieczne zwyczaje stracony. Parę lat temu powstał o nim film. Została jednak w nim zmieniona fabuła, i można powiedzieć, że „V jak Vendetta”, bo o tym filmie mowa, ma z realiami historycznymi nie ma niemalże nic wspólnego. W filmie, główny bohater, nosił właśnie taką samą maskę, która teraz obecnie symbolem protestów.

Ostatnimi czasy słyszymy również o tym, jak Palikot stara się przywłaszczyć sobie ten cenny symbol. Jak stara się pokazywać w słynnej masce, chce ją zakładać na twarz Jezusa ze Świebodzina. Pomysł moim zdaniem śmieszny, ale może zwolennikom robienia sobie żartów z jakiś religijnych pomników pewnie nie tak całkiem poroniony. Palikot próbuje zrobić z symbolu demonstrantów, znak rozpoznawczy dla swojej partii. Próbuje się zatrzeć, lub całkowicie zapomina się prawdziwym pochodzenie, obecnie nam znanej maski. A pochodzi ona od demonstrantów z Wall Street i Hiszpanów, którzy rozpoczęli akcję „Occupy Europe”. To właśnie na ulicach amerykańskich i europejskich miast, oblicze Guy’a Fawkes’a, znów stało się popularne, oraz nabrało nowego znaczenia. Jakiego ? No właśnie. Opozycja wobec wyzysku, sprzeciw wobec niesprawiedliwemu cięciu wydatków przez rządy jak również postawa wobec cenzury internetu oraz ograniczaniu swobód obywatelskich. To często papierowe czy plastikowe oblicze moim zdaniem powinno stać się ikonom drugiego dziesięciolecia XXI w.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *