Koniec z Polską …

Szwendałem się po mieście z kolegami. Chodziliśmy między osiedlami, parkami, ulicami i w pewnym momencie na jakimś placu zabaw zobaczyliśmy grupkę dzieciaków w wieku ok. 5 lat. Między nimi biegał sobie mały murzynek. W małym 35 tysięcznym mieście na prowincji rzadko widzi się jakiegokolwiek przedstawiciela obcych kultur. Widok bawiących się z nim jak gdyby nigdy nic dzieci to pewien symbol. Granica między strachem do wszelkiej odmienności i egzotyki zacierała się w Europie od zarania dziejów, teraz nic nie stało by na przeszkodzie by każde z większych Europejskich miasta stało się stolicą świata, w Londynie, Paryżu, Berlinie czy w Madrycie mówi się w setce języków, można spotkać przedstawicieli wszystkich narodowości. Tolerancja, która dla jednych może być  krępującą polityczną poprawnością, dla innych została wartością za którą są w stanie oddać życie. W każdym razie, czy tego chcemy, czy nie stała się nieodłączną częścią nowoczesnej demokracji i cywilizowanego kraju.  Tolerancja dla odmiennej narodowości, religii czy koloru skóry to norma dla Europy zachodniej. Z niepokojem jednak oglądam renesans idei nacjonalistycznych i szowinistycznych w niektórych europejskich krajach, sądzę jednak, że to wszystko przejściowe zjawiska, przecież teraz starzejące się społeczeństwa musiały „uzależnić” się od taniej siły roboczej, której zwyczajnie brakowało. W Polsce widok czarnoskórego na ulicach 10 lat temu mógł przyciągać spojrzenia, ale teraz szczególnie w większych miastach nie budzi to wielkiej sensacji. Sądzę, że moje pokolenie i to, które teraz jest w wieku tych 5 lat wprowadzi spokojnie do Polski standardy jakie już od lat panują na zachodzie.

Pamiętam taką historię, że pewien pierwszoligowy klub piłkarski gdy zakupił czarnoskórego zawodnika. W paru pierwszych meczach, w których występował został obrzucony bananami. Teraz po naszych boiskach biega tyle obcokrajowców co w innych ligach. W swoich klubach odgrywają pierwszoplanowe role i to już nikogo nie dziwi.

Koniec z Polską … nietolerancyjną, smutną, szarą, zaściankową to kwestia czasu.

4 komentarze

  1. Ska zawsze miło posłuchać 🙂

  2. Jasne, że miło :). Miło też punku polskiego.

  3. Każdy inny, wszyscy równi? Piękne, ale niezbyt realne …, niestety. Lecz, mimo wszystko wsadzę kij w mrowisko. Oby jak najpóźniej zalała Polskę fala kolorowej imigracji. W teorii, wszystko jest cacy i pięknie. W życiu, teraz nazywanym ‚realem’, nie jest tak kolorowo, mimo że kolorowo jest.

    Zawsze uczono mnie, że jak jestem w gościach, to jestem gościem GOSPODARZA i w jego domu. Ciekawe, co robicie, kiedy gość nie zachowuje się, tak jak trzeba? 🙂 🙂

  4. trebor
    Sądzę, że hasło jest do zrealizowania. Już teraz globalizacja, era internetu przybliżyła nas wszystkich do siebie. Kto wie co będzie za 100, 200 czy 500 lat. Może mieszkańcy ziemi będą zmuszeni do większej integracji. To jednak wszystko sfera gdybań. A co zrobić jak ktoś zachowuje się źle ? No jeśli zachowuje się nie tak jak trzeba to domyślam się, że chodzi ci o brak chęci do asymilacji i o łamanie prawa :). Tolerancja jest ważna, trzeba szanować gości, ale goście muszą też uszanować gospodarza i ten wzajemny szacunek jest chyba tutaj najważniejszy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *