Niewinny apel o polskiej demokracji

Niezależnie od wykształcenia, wieku (+18), stanu majątkowego, pochodzenia, przekonań religijnych i wszelkich innych w Polsce tak jak z resztą w każdym demokratycznym państwie głos oddany podczas wyborów przez każdego z nas jest wart tyle samo. Niewątpliwą zaletą demokracji jaką jest równość, stała się też jej minusem. Często całemu systemowi zarzuca się, że za zgodą ogółu do władzy mogą dojść nieodpowiednie osoby, które będą swojemu państwu wyrządzać szkodę, a to właśnie za sprawą tego, że głosy oddają całe masy ludzi, którzy nie mają za grosz pojęcia o polityce, nawet nie śledzą na bieżącą wydarzeń jakie dzieją się w państwie. Nimi łatwo manipulować. Niezależnie od wykształcenia, wieku (+18), stanu majątkowego, pochodzenia, przekonań religijnych i wszelkich innych w Polsce setki tysięcy ludzi stanowią łatwy cel dla mistrzów pijaru.

Lada dzień zostaniemy zbombardowani ulotkami, będziemy codziennie jadąc czy idąc do pracy mijać dziesiątki billboardów. Każda partia będzie puszczała oko do swojego elektoratu, a niezdecydowanym mówić, jacy są wspaniali i jak bardzo kochają Polskę.

Inna patologia, która będzie prawdopodobnie towarzyszyła najbliższym wyborom, bo jest ich nieodłącznym elementem od 89′  jest tak zwane głosowanie strategiczne. Polega to niczym innym jak : „Nie zagłosuję na partię x bo i tak nie wygra”. Taka postawa sprzyja polaryzacji sceny politycznej. Zjawisko to jest w Polsce bardzo silne za sprawą sondaży, które Polacy traktują wręcz nieomylnie. Utwierdzają ich niestety w tym media. Przecież już nie raz nie do końca wiarygodne sondaże, były w różnych programach roztrząsane, tylko po to by po pewnym czasie miało się okazać jak bardzo mijały się z prawdą. Przy oglądaniu sondaży powinniśmy pamiętać o tym, że nigdy nie wiemy kim są tłumy ankietowanych ludzi, nie wiemy też czy  analitycy nie popełnili błędów metodologicznych.

W Polsce bardzo popularne jest też głosowanie na „mniejsze zło”. W jakim stopniu działa to na jakość naszej demokracji też może podlegać dogłębnej dyskusji. Czy rząd wybrany z woli narodu, jako „mniejsze zło”, można uznać za sukces ? Moim zdaniem nie. To znaczy, że w Polsce nie ma żadnych alternatyw. Różne wady demokracji to jedno, je można próbować naprawiać tak jak na przykład uchwalić solidną konstytucje, uczynić pewne prawa niezbywalnymi itd., jednak należy pamiętać  o tym, za nim pójdziemy do urny musimy jako naród zmierzyć się z naszymi systemowi patologiami, które sami sobie zawdzięczamy, a na których korzystają największe polskie partie.

W mediach lansowane jest chodzenie do wyborów i wysoka frekwencja. Słusznie. Pytanie jednak, czy każdy z nas ma wiedzę na temat państwa, czy jesteśmy pewni tego, że dokonujemy słusznych, przemyślanych wyborów … przede wszystkim samodzielnych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *