List Grzegorza Napieralskiego

Platforma Obywatelska wykorzystuje prezydencję w Unii Europejskiej do poprawy swojego wizerunku co jest całkowicie zrozumiałe. Mamy kampanie wyborczą, teraz zmieniają się zasady politycznej gry i każda opcja polityczna szuka okazji do pokazania siebie z jak najlepszej strony albo dobrych okazji do obsmarowania przeciwnika. Prawo I Sprawiedliwość, zmieniło niedawno groźny ton wobec Ślązaków, pokazali światu też swój raport komisji Macierewicza, przecież muszą przypominać swojemu elektoratowi o wrogu wewnętrznym i zewnętrznym oraz o tym, że Polska jest ciągle zagrożona. Platforma nie tak dawno taktyką transferów poprawiała poziom słupków wyborczych i niestety moim zdaniem pokazała, że jest tak naprawdę partią trochę bezideową. O ile przyjmowanie wszystkich od lewa do prawa szybko przestało być newsem o tyle efekt tego posunięcia okazał się naprawdę dobry i trwały. PO poszło w górę.

Nie tak dawno w sejmie głosowano nad ustawą dotyczącą całkowitego zakazu aborcji. Czasami w mediach widziałem jakiegoś eksperta, który twierdził, że aborcja to temat zastępczy a powinno się rozprawiać o innych. Podał dokładnie o czym „powinno” się dyskutować, niestety tego nie pamiętam, ale to nie jest teraz najważniejsze. Ciekawe jest to, że fakt, w Polsce kwestie światopoglądowe schodzą na dalszy plan, często są sferą tabu i mówi się o nich zbyt mało tzn. o stosunku partii politycznych do aborcji, eutanazji, in vitro czy homoseksualizmu i kiedy zdarza się wreszcie okazja do merytorycznej debaty, a myślę, że takie w polskim sejmie są możliwe. Zawsze znajdzie się niezadowolony ekspert. Polak potrafi jak widać zawsze marudzić i twierdzić, że jest źle. Moim zdaniem i tak temat ustawy antyaborcyjnej był przykryty przez inne tematy. Miałem nadzieję, że Sojusz Lewicy Demokratycznej korzystając z okazji przypomni Polakom, że podziemie aborcyjne to nie mit, i że należy z nim jakoś walczyć np. liberalizując ustawę aborcyjną. Niestety SLD nie zrobiło żadnych zdecydowanych kroków w tym celu, no trudno.

Natomiast Sojusz postanowił uszczknąć sobie z sukcesu jakim niewątpliwie jest polska prezydencja. Coraz głośniej przypominają o tym, że to właśnie ich środowisku zawdzięczamy obecność w Unii Europejskiej, a nie środowisku Platformy, bo po prostu wtedy nie było ich u władzy.

Grzegorz Napieralski wysłał też list do prezydenta, Bronisława Komorowskiego. Prosi w nim o uhonorowanie osób, które brały udział w rozmowach akcesyjnych. Miły gest z jego strony.  Oto jego treść :

Pan
Bronisław KOMOROWSKI
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej


Szanowny Panie Prezydencie,

Polska objęła prezydencję w Unii Europejskiej. To dzień niezwykły, będący kwintesencją naszych wieloletnich starań, słusznych aspiracji i kilkuletniej obecności w zjednoczonej rodzinie europejskich państw. Droga Polski do Unii Europejskiej nie była łatwa, wymagała wielu wyrzeczeń, niełatwych kompromisów, wspólnej realizacji priorytetów ponad politycznymi różnicami i podziałami, a przede wszystkim determinacji i przekonania, że nasz kraj zasługuje na realizację pragnień większości obywateli. Od zapoczątkowanej w 1989 r. transformacji ustrojowej Polacy w zdecydowanej większości wskazywali chęć i determinację, by nasz Kraj stał się członkiem Unii Europejskiej. Wprowadzenie Polski do Unii Europejskiej to wielki sukces wszystkich obywateli, to również zasługa wszystkich prezydentów, premierów i negocjatorów, którzy w okresie transformacji, dostosowania prawa i procesu akcesji sprawowali powierzony im urząd.

Dlatego też zwracam się do Pana Prezydenta o rozważenie możliwości uhonorowania wysokimi odznaczeniami państwowymi premierów: Tadeusza Mazowieckiego,  Jana Krzysztofa Bieleckiego, Jana Olszewskiego,  Waldemara Pawlaka,  Hanny Suchockiej, Józefa Oleksego, Włodzimierza Cimoszewicza, Jerzego Buzka, Leszka Millera i Marka Belki oraz głównych negocjatorów wstąpienia Polski do UE: Jana Truszczyńskiego i pośmiertnie Jana Kułakowskiego.

Jestem przekonany, że decyzja o uhonorowaniu wymienionych wyżej osób przyczyni się do jeszcze bardziej znacznego zintegrowania Polaków wokół idei integracji europejskiej, bez względu na ich przekonania polityczne.


Z poważaniem

Grzegorz Napieralski

Loix

11 komentarzy

  1. Loix

    dureń nie wie, że Śp.Jan Kułakowski już za życia, za to właśnie swoje dzieło, został odznaczony najwyższym polskim odznaczeniem Orła Białego, więc nawet pośmiertnie nie ma co już ”większego” dostać…a mniejszych odznaczeń sie nie daje…warto to wiedzieć…

  2. Polski–dom–publiczny
    No widzisz. Grześ Napieralski przeoczył jedną rzecz, a jakże ważną. Sam list jest moim zdaniem miłym gestem, choć obliczonym tylko według politycznej kalkulacji sukces-porażka. Jednak można by oczekiwać większego profesjonalizmu mimo wszystko, niestety zabrakło go skoro wkradł się taki błąd.

  3. Loix

    a pogrzeb Jana Kułakowskiego był zaledwie wczoraj i ten Order był niesiony bezpośrednio przed trumną – to przeoczenie to ewidentny brak szacunku dla tego wielkiego Człowieka, co innego gdyby zmarł 100 lat temu, ale właśnie wczoraj był pogrzeb i lista Jego odznaczeń wielokrotnie była wymieniana – jak tak można ???

  4. Polski–dom–publiczny
    Nie rozumiem. Jestem ciekawy czy ten fakt zostanie jakoś w mediach nagłośniony czy raczej wszyscy udadzą, że się nic nie stało. To kolejna duża wpadka Grzegorza Napieralskiego w niedługim odstępie czasu. Robienie zdjęć komórką prezydentowi Obamie też na miejscu nie było.

  5. Loix

    rodzina raczej uciszy sprawę, natomiast politycy ???
    no nie wiem….

  6. Polski–dom–publiczny
    Jeśli ktoś wyjdzie z założenia, że nagłośnienie tej sprawy może przynieść mu polityczna korzyść to zapewne w mediach lada chwila usłyszymy o tym. Natomiast jeśli to się nie stanie to znaczy, że ten skandaliczny błąd przejdzie po prostu bez żadnych konsekwencji SLD płazem.

  7. Loix

    może politycy będą też chcieli oszczędzić pamięć Jana Kułakowskiego

  8. Polski–dom–publiczny
    Mam taką nadzieję. Jeśli stanie się ofiarą partyjnej gierki to to będzie naprawdę smutne.

  9. Btw: pojęcie „temat zastępczy” kompletnie się zdewaluowało; w tej chwili oznacza najczęśćiej temat niewygodny dla danego polityka czy ugrupowania.

  10. Bratkowski-piotr-
    Dla mnie „temat zastępczy” to taka zasłona dymna, żeby temat niewygodny zasłonić do czasu aż stanie się niegroźny dla danego ugrupowania. Najwyraźniej nie jestem na czasie 😉

  11. Otóż to 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *