A w te wakacje … będę smutnym straight edge.

Do napisania tego wpisu natchnął mnie wpis Darji, „A w te wakacje … będę najlepszą dziunią w mieście!”.

Michał wyszedł do stojących przed jego klatką, chłopaków. Dwóch z nich znał, z trzecim przywitał się, przedstawił i poszli. Filip, bo tak się nazywał w drodze opowiadał im o swoich przygodach. Raz gdy całkowicie zarzygany obudził się nie w swoim domu, a musiał iść do kościoła, albo innym razem gdy podpity musiał przyjść do domu i bał się, że „będzie obciach” gdy zobaczy go matka w takim stanie. Na szczęście jak zapewnia udało mu się uniknąć spotkania z nią. Historie Filipa robią na chłopcach wrażenie. Śmieją się i wsłuchują dalej. Jednak ta sielanka kończy się. Pora zapalić ! Michał, Filip i koledzy zatrzymują się, skręcają w boczną uliczkę tam spotykają kolejnych znajomych. Jeden z nich częstuje wszystkich szlugom. Nie każdy bierze, nie każdy pali. Niektórzy dla zdrowia rzucili, inni dla niego nie zaczęli. Po papierosie, tabaka. Powiedzmy, dla rozrywki i większego rozluźnienia.

Cała grupa rusza do centrum miasta gdzie odbywa się dzisiaj festiwal. Do miasta na prowincji zjechało się wiele zespołów, jest to nie lada wydarzenie. Mieszkańcy, a szczególnie młode pokolenie zejdzie się jednak dopiero gdy zacznie się ściemniać. Anonimowość zwiększa się wprost proporcjonalnie do zniżającego się po horyzoncie słońca. Im większe zmieszanie z tłumem tym lepiej.  Gdy grupa dochodzi na miejsce, rozchodzi się. Część idzie posiedzieć, pogadać, druga grupa idzie po „zaopatrzenie”. Z jego zdobyciem nie ma problemu, bo nawet jeśli sprzedawczyni będzie stawiała opór i alkoholu nie sprzeda to zawsze w okolicy jest pełno uprzejmych dorosłych, którzy pomogą młodzieży. W tym miejscu pojawia się niewytłumaczalna polska solidarność międzypokoleniowa, ponad wszelkimi podziałami.

W jednym miejscu zbiera się duża grupa młodzieży na wspólne picie. Jeśli nie pijesz masz problem. Nie pasujesz do środowiska, jesteś dzieckiem, jesteś grzeczny. Pijący 13 latek jest cool, nietrzeźwy zdobywa wieczny szacunek wśród rówieśników, spity w trzy dupy staję się niemalże legendą w swoim środowisku. Nie pijący chłopak to zaprzeczenie tego, że jest chłopakiem. Nie jesteś mężczyzną jak nie pijesz ! Ten argument łamie wielu. Innych sama wizja wykluczenia z towarzystwa. Bardziej rozsądni kończą na jednym, mniej rozsądni nie mogą dotrzeć do domu.

Ktoś podchodzi do Michała i jego stojącego obok kolegi Szymona. Michał jest straight edge, oznacza to, że nie spożywa żadnych używek, jest to rodzaj ideologii, prosta zasada, której przestrzega się w swoim życiu, które zobowiązuje się przeżyć trzeźwo, Szymon bierze łyka. Za parę dni Szymon bierze ich już parę.

Następnego dnia. Gdy każdy chłopiec się budzi. Zazwyczaj jest już po lub jeszcze przed „kazaniem” od rodziców, jednak mimo kaca, każdy czuje dumę, że udowodnił swoją męskość innym, i że poznał nowych ludzi. Nikogo zazwyczaj nie zastanawia czy udało by mu się te osoby poznać na trzeźwo i czy będąc na trzeźwo uznał by ich tak fajnych.

Kultura w jakiej żyjemy to kultura picia, Polacy z tego niestety też są znani na świecie i nic nie zapowiada, żeby dorastające teraz nowe pokolenie to zmieniło.

Jeśli ktoś sądzi, że będąc poniżej 18 i pijąc czy paląc buntuje się, to niech spróbuje tego odmawiać. Wtedy pozna prawdziwy smak buntu. No, ale przecież grunt to bunt !

6 komentarzy

  1. Loix

    jako ex – moczymorda, zdecydowanie popieram – na trzeźwo widać więcej !!!

  2. Loix

    jako ”ex – moczymorda”, zdecydowanie popieram – na trzeźwo widać jednak więcej !!!

  3. Autor, ty nie marudź. Ty się napij. Ja chyba dzisiaj dokończę JD z Colą, akurat mi na jakieś trzy kolejki zostało. Poza tym – Polacy i kultura picia? Polacy są przecież znani na świecie z czegoś dokładnie przeciwnego: absolutnego braku kultury picia!

  4. Karnigore-kanibal

    Ja się nie napiję bo jestem sxe. Widzisz jak mnie hardcore punk zniszczył ? 😀

  5. Chociaż bardziej bardziej odpowiednim słowem niż zniszczył, byłoby zepsuł.

  6. Rzecznik Prasowy Szatana przestrzega: jesteś sxe, nie masz sxu!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *