Viva La Revolution

Hiszpańscy demonstranci zajęli plac Puerta del Sol, ponieważ maja dość 43% bezrobocia wśród młodych, braku perspektyw i zepsucia elit. Są źli, zmęczeni, wściekli i poirytowani. Swój gniew wyrażają młodzież, studenci, niezadowoleni pracujący i emeryci. Ten sprzeciw przeciwko obecnej sytuacji w Hiszpanii został nazwany przez demonstrantów prawdziwą demokracją, a przez francuską młodzież został gorąco poparty.

Hiszpanie swój protest przedłużyli na czas nieokreślony co oznacza, że miasteczko namiotowe jakie zostało tam zbudowane nie zniknie jeszcze przez dłuższy czas. Co do samego miasteczka, to imponuje wzorową kooperacją jego członków. Na mnie największe wrażenie zrobiło zorganizowanie profesjonalnego przedszkola, w którym rodzice mogą zostawić dzieci i iść protestować.

Gniew wyraża Madryt, ale w tyle nie pozostaje również Katalonia. W Barcelonie w centrum miasta doszło już do starć demonstrantów z policją. W wielu większych miastach dochodzi do spontanicznych demonstracji. Wielu obserwatorów doszukuje się nawet podobieństw z rewolucjami w Egipcie, Libii czy Tunezji, ale pamiętajmy, że w Hiszpanii panuje demokracja i tam demonstranci nie są narażeni na utratę życia  lub zdrowia. Mimo, że walka nie toczy się bezpośrednio o obalenie władzy tak jak w państwach arabskich, to jednak wśród młodzieży popularnym hasłem w stosunku do rządzących jest :

Nie reprezentujecie nas !”

Póki co ruch określa się jako apolityczny. Nie ma swojego lidera ani stałego programu działania co pozwala postawić tezę, że może tak naprawdę niczego nie wywalczyć i powoli się „wypali”, ludzi się rozejdą i wszystko wróci do normy, ale może na te słowa jeszcze za wcześnie bo mówi się o „reorganizacji” całego wydarzenia. Oficjalnie ze względu na skargi mieszkańców, a nieoficjalnie własnie ze względu na braki organizacji, jasno określonych celów i przede wszystkim braku dowództwa.

Warto podkreślić, że  okupacja Puerta Del Sol  trwa już ponad dwa tygodnie bo zaczęła się 15 maja.

W międzyczasie Hiszpanie zostali poparci przez francuską młodzież, która tłumnie wyszła na ulicę i szczególnie chętnie gromadzi się na i w okolicach placu Bastylii. Niektórzy rozbili namioty, jednak są szybko siłą zwijane przez miejską policje, która nie waha się użyć nawet gazu łzawiącego.

Portal Facebook stanowi tutaj miejsce „skrzykiwania” się ludzi. Właście tam organizowano wszystkie demonstracje, które przetoczyły się już przez Lyon i Bayonne a mają miejsce w Madrycie, Barcelonie i Paryżu.

Ciekawa sytuacja jest również w Grecji. Kraj przeżywa bolesne zaciskanie pasa, które już parę razy dobitnie skomentowali Grecy na ulicach. Można również zaobserwować zjawisko, w którym zaufanie do rządu sięga dna, a na ulicach coraz śmielej mówi się o zewnętrznej kontroli greckiego budżetu i finansów. Z resztą ponad połowa bo 53% taką protekcje z zewnątrz by poprało.

Europa niby kryzys ma za sobą ale jego skutki nadal wywierają ogromny wpływ na sytuacje wewnętrzną wielu krajów. Problemy Grecji czy Hiszpanii pokazują, że może to czego jesteśmy świadkami to już nie kryzys ekonomiczny, ale pewna nowa forma kryzysu społecznego, w którym gniew społeczeństwa przenosi się bezpośrednio na ulice. Weszliśmy w nową fazę, która będzie naznaczona nowymi problemami. Już w Polsce zderzamy się z nimi bezpośrednio a są to rosnąca inflacja, dziura budżetowa, rosnące bezrobocie, niewydolny system emerytalny i chyba jeden z największych problemów chociaż nie tak lansowany w mediach, ujemny przyrost naturalny.

Na Europejskich ulicach czuć gniew młodych i ta moda na wyrażanie jasno swojego gniewu moim zdaniem będzie się rozprzestrzeniać na inne kraje. Jeszcze nie tak dawno protestowano na Wyspach Brytyjskich, a przecież jest jeszcze wiele krajów, w których „rewolucyjna” atmosfera może odżyć i tu mam najbardziej na myśli Grecję. Nie wiadomo co czeka też Portugalię i Włochy czy teoretycznie podreperowaną Irlandię. Przez Europę przechodzi największa fala masowych protestów i strajków od dłuższego czasu. Zobaczymy jakie dadzą skutki i jak wpłyną na sposoby rozwiązywania problemów przed jakimi stają politycy państw zachodu ale nie tylko.

Polska nie chce pozostawać w tyle za innymi nacjami. Dnia 28 maja zostały zorganizowane demonstracje w Warszawie. Wydarzenie zostało nazwane „Dni Gniewu” Protestujący związani są przede wszystkim z środowiskami lewackimi i anarchistycznymi i to właśnie najbardziej różni je od tych z zachodu, które są apolityczne. Gniewnych zebrało się tylko około 200 osób, ale i tak do ochrony demonstracji musiano ściągnąć odział żandarmerii wojskowej.

Wznoszono wiele ciekawych haseł m.in.

„Bruk na rząd

rząd na bruk!”

„Nie jesteśmy kapitałem ludzkim!”

13 komentarzy

  1. Ponieważ na temat tego ruchu panuje w Polsce duża dezinformacja (spotkałem się nawet z określeniem, że to „zasmarkańcy, którym zabrakło na wakacje”), warto przypomnieć postulaty M15:
    1) reforma ordynacji wyborczej tak, że aby była uczciwa i by głos obywateli miał odpowiednią siłę (obecnie promuje ona tylko dwie duże partię),
    (2) całkowita przejrzystość polityki – zarobki, stan majątkowy, dni pracy polityków,
    (3) prawdziwe rozdział władzy wykonawczej, ustawodawczej i sądowniczej
    (4) wprowadzenie mechanizmów kontroli społecznej i odpowiedzialności polityków

    Zwraca uwagę, że mimo ponad 40-procentowego bezrobocia wśród młodych Hiszpanów, nie ma tu ani jednego postulatu ekonomicznego. Bez sensu są więć zarzuty (powtarzane także i u nas), że ten protest „rozwala do reszty” walczącą z kryzysem gospodarkę.

  2. Jak nie są kapitałem ludzkim, to czym? I, co bardziej istotne, dlaczego nie są kapitałem ludzkim? Dlaczego się w nich nie inwestuje, nie usprawnia, tylko traktuje jak przysłowiowego murzyna, który swoje zrobił i może odejść po 3 miesiącach „okresu próbnego”?

  3. Nie jestem członkiem tych środowisk, ale domyślam się, że chodzi tu bezpośrednio o zwrot KAPITAŁ. Wydaje mi się, że chodzi tutaj o pokazanie, że ich uprzedmiotowienie ludzi nie dotyczy, albo nie chcą brać w tym udziału. Ja tak to właśnie interpretuje.

  4. Mało jest u nas merytorycznych ocen na temat tej rewolucji – jestem ciekaw na ile jest to odpowiedź na rządy socjalistów, a na ile na ogólna niedolę demokracji w okresie kryzysu

    tekst świetny i potrzebny – gratulacje !!!

  5. Polski–dom–publiczny

    Dzięki za miłe słowa :). Takie zawsze dodają motywacji i dają siłę by szukać nowych tematów do poruszeniu na naszej blogosferze. Również jestem ciekawy co jest tego wszystkiego przyczyną i jednak skłaniam się ku wersji, że to jednak jakaś wada w systemie demokratycznym powoduje takie a nie inne ekscesy. Widać, że ludzie bardzo chcą uczestniczyć w życiu politycznym swoich krajów niekoniecznie poprzez swoich przedstawicieli. Jak w ogromnych krajach wprowadzić więcej elementów demokracji bezpośredniej to już jednak temat na inną wielką debatę, w której powinni wziąć udział profesorowie politologii, prawa i nie tylko.

  6. Loix
    Hiszpania o najwiekszej liczbie bezrobotnych mlodych ludzi w Europie obudzila sie.
    Jak zauwazyl Piotr Bratkowski nie ma postulatow ekonomicznych a tylko polityczne.
    Czytalem wywiad z protestujacymi i zaden z nich nie zaglosowalby w wyborach.
    Maja dosc polityki i politykow a glowne partie PSOE i PP wrzucaja do jednego
    worka czyli uwazaja,ze nie sa w stanie dokonac napraw prowadzac taka polityke
    bez odpowiednich reform.
    Pozdrawiam.

  7. Zapraszam na strony acamapdy BCN

    http://acampadabcn.wordpress.com/

    Na razie jest tylko Polskie tlumaczenie zasad podstawowych
    (trzeba sporo przewinac na dol lub poszukac „POLSKI” na stronie)

    http://acampadabcn.wordpress.com/documents/declaracion-de-principios/

    Dodam, ze chodzi o cos znacznie glebiej niz bezrobocie, ciecia etc.
    Nastepuje reewaluacja tzw. „systemu demokratycznego” w obecnym wykonaniu.
    Piatkowy brutalny atak policji opoznil troche prace, ale wracamy do normy 🙂

    Pare szczegolow nt tzw. „starc policji z demonstratami”.
    W akcji rozpoczetej ok 7:00 27 maja 2011 wzielo udzial ok 200-300 tzw.
    funkcjonariuszy/funkcjonariuszek Mossos d’Escuadra i Guardii Urbana.
    Pelne uzbrojenie, BRAK PLAKIETEK Z NUMEREM IDENTYFIKACYJNYM!!!,
    dzialka ogluszajace (noise guns), wyrzutnie kul gomowych, na wyposarzeniu kazdego pistolet
    (gaz??). 1 helikopter, ktory w pewnym momencie zaczal obnizac sie na ludzi
    prowadzac sporadyczny ostrzal kulami gumowimi.
    To wszystko przeciw ludziom, ktorych jedyna bronia byly slowa, ktorzy chca publicznej wolnej dyskusji. Powstrzymywalismy sie nawet od wyzwisk pod adresem policji,
    nie chodzilo tu o obrazanie kogokolwiek ani zadne osobiste zatargi z tzw. funkcjonariuszami/funkcjonariuszkami. Polecialo jedynie kilka PLASTIKOWYCH
    butelek z woda, rzucownych przez tych, komu puscily nerwy widzac to wszystko.
    Bito kobiety, strasze osoby, poturbowano nawet mezczyzne na wozku inwalidzkim.
    Bezposrednia odpowiedzialniosc za ten atak i rabunek mienia w pierwszej kolejnosci ponosi Pan Felip Puig, Minister Spraw Wewnetrznych Katalonii, ale rowniez kierownictwo Mossos d’Escuadra, Guardia Urbana i BCNeta.

    Zatrzyman nie widzialem i jesli byly to sporadyczne, celem bylo przestrzaszyc
    przetestowac oddzew spoleczenstwa. Ok. poludnia bylo nas byc moze i kilka tysiecy + ok 200-300 osob otoczonych kordonem na srodku Placu Katalonii (ci, ktorzy nocowali na placu). Na manifestacji „bialych rak” o 19tej bylo juz nas kilkanascie/dziesiat tysiecy!

    37 rannych funkcjonariuszy to KLAMSTWO, KLAMSTWO i jeszcze raz KLAMSTWO!
    Jak rowniez inne insynuacje Pana Puig. Policjanci/tki mogli/ly dostac co najwyzej
    udaru stojac ok 4h w silnym sloncu w pelnym uzbrojeniu. Prosze popatrzec na filmy i zdjecia,
    mowia same za siebie.

    Pod oslona policji, firma oczyszczajaca miasto BCNeta rabowala (rowniez z udzialem Guardia Urbana) sprzet, ktory kilkoma duzymi ciezarowkami zostal wywieziony do depozytow
    lub do miejsc utylizacji. BCNeta rowniez ponosi odpowiedzialnosc za te akcje!!

    Pozdrawiam z Barcelony!

  8. Przepraszam za literowki i brak polskich liter (blush).
    Pare filmow z tej nieudanej proby pacyfikacji i zastraszenia
    mozna zobaczyc tutaj:

    http://liberacionahora.wordpress.com/

    Zostawiam je bez komentarza. Niech kazdy mysli sam!

  9. Andresyacht

    Również zauważyłem, że nie ma żadnym żądań ekonomicznych. Sądzę jednak, że kiedy już demonstranci wybiorą jakieś kierownictwo i lepiej się określą to nowych żądań w tym ekonomicznych możemy się doczekać. Trzeba czekać co wyniknie z „reorganizacji” i jak zareaguje na to wszystko rząd centralny.

  10. revya
    Do tej pory zwracalem uwage na Madryt ale jak opisales Barcelone
    to przegladnolem wydania katalonskie.Rzeczywiscie nie jest wesolo.
    Moj catalan nie jest doskonaly ale to co wyczytalem przekonuje mnie,
    ze rzad w Barcelonie nie idzie dobra droga.
    Przytaczam Twoj link.

    http://www.elmundo.es/elmundo/2011/05/26/barcelona/1306440444.html

    Pozdrawiam.

  11. Prosze uwazac na celowa dezinformacje w mediach, zmierzajaca do podzielenia ruchu,
    rozne tzw. „mowi sie” etc. Wszystkie decyzje podejmowane sa kolektywnie, poprzez bezposrednie glosowanie na walnych zgromadzeniach. Kazdy ma prawo zabrac glos, po odczytach poszczegolnych komisji jest lista otwarta mowcow. Ciagnie sie to godzinami, ale trzeba uszanowac i wysluchac kazdego.

    @Andresyacht (bez zwiazku z powyzsza uwaga) link do El Mundo nie byl moj, moj
    link jest tutaj:
    http://liberacionahora.wordpress.com/

    (nie znam autora tego blogu, podaje go tylko jako przykladowe zrodlo bezposrednich relacji filmowych z wydarzen 27 go maja; materialu w sieci jest znacznie wiecej).

    Pozdrawiam z BCN!

  12. Loix
    Rzad Katalonii juz zareagowal i mozna to obejrzec w linku przeslanym
    przez @revya.

  13. Spontaniczność i świetne zorganizowanie demonstrantów bardzo mi imponuje. Kolejnym jego przykładem są właśnie metody podejmowania decyzji, które poprzedza bardzo ciekawa procedura rodem z demokracji ateńskiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *