Pani papież nie dożyjemy !

A jaka jest twoja wizja kościoła katolickiego w Polsce ?

Kościół katolicki w teorii posiada 34,2 mln wiernych jest to 90% kraju, procent świadomych religijnie nie jest znany i chyba nigdy nie będzie, bo sam kler się tego boi. Wyżej zamieszczam mapkę „administracyjną” kościoła. Według Statystyki Kościoła Katolickiego, 45% to osoby praktykujące, natomiast 16 % przyjmuje komunię świętą, są to dane z 2005 roku. Po 6 latach mogły się one mniej lub bardziej zmienić ! Wielu młodych ludzi deklaruje katolicyzm natomiast coraz mniej z nich go praktykuje, spada liczba powołań kapłańskich, ale nadal ta liczba jest jedna z największych w Europie. Ateizm mimo, że nie jest już takim tematem tabu, nadal jednak wielu boi się go zadeklarować, co wiązane jest często z presją społeczną ale nie tylko. Ma na to też wpływ związek z tradycją narodową.  Ateizm, agnostycyzm czy inne ruchy racjonalistyczne chcąc nie chcąc coraz częściej rekrutują się spośród ludzi młodych, którym kościół nie ma nic ciekawego do zaoferowania, jak również można się doszukiwać tutaj związków z globalizacją i postępującemu zjawisku laicyzacji społeczeństw Europy Zachodniej, Stanów Zjednoczonych i innych państw wysokorozwiniętych.

Obecny papież tak samo jak jego poprzednik są osobami urodzonymi jeszcze przed II Wojną Światową. Nie umniejszając ich dokonaniom, umiejętnościom i wiedzy są to osoby wychowane w zupełnie innej rzeczywistości, co na pewno w jakimś zakresie hamuje reformy. No właśnie reformy. Z dyskusji nad zmianami w łonie kościoła katolickiego wyłoniły się pewne postępowe postulaty np.: dopuszczenie kobiet do święceń kapłańskich, zniesienie „rygoryzmu moralnego”, zniesienie celibatu czy demokratyzacja wielu decyzji kościelnych, wybór biskupów drogą głosowania wiernych. To chyba najważniejsze jakie udało mi się wymienić i myślę, że niestety żaden zbyt szybko nie zostanie wprowadzony.

No właśnie, nie zostanie. Od razy rodzi się pytanie; dlaczego ? Oczywiście nad każdym z nich toczy się szczegółowa dyskusja, obowiązkowo oparta na dogłębnej interpretacji biblii. Jak ona osądza, ocenia proponowane zmiany, jak również toczy się debata na tle czysto ludzkim, dotycząca tego w jakim stopniu można wyrzec się tradycji na rzecz liberalnych reform, trzeba też wziąć pod uwagę wrażliwość wiernych i tu zaczyna się chyba jedna z najciekawszych sfer kościoła, którą jest mentalność wiernych. Mentalność wiernych w kościele katolickim to ciągła walka pokoleń, bo ciężko wymagać od pokolenia +70 zgody rewolucyjnych zmian, jak też ciężko sobie wyobrazić pokolenie +20, które chodzi grzecznie do kościoła jak jego przodkowie. Papież wywodzi się z tego pierwszego pokolenia przez co nie do końca kierowana przez niego instytucja kościoła potrafi zrozumieć nastolatków, 20 latków, 30 latków ale również 40 latków, którzy wychowywali się u schyłku żelaznej kurtyny lub jej nawet nie pamiętają. To właśnie powolna konkurencja między pokoleniami daje nam te nowe idee jak demokratyzacja parafii, ale z tej samej konkurencji nic nie wynika, bo dzięki hierarchicznej budowie kościoła zmiany są w praktyce „od dołu” niewykonalne.

W Polsce oczywiście kościół katolicki wyróżnia się swoją specyfiką. W każdym innym kraju kościół katolicki nie przyczynił się tak bardzo do obalenia komunizmy jak w Polsce. Przez co zrósł się z III RP i został państwem w państwie. Ulgi podatkowe, księża ponad prawem, polityczna komisja majątkowa, konkordat jako złamanie zasady świeckości państwa to tylko oskarżenia a ile w nich prawdy możemy stwierdzić tylko na podstawie własnego życia. Obecnie kościół skutecznie wynegocjował dla siebie stałe miejsce w przestrzeni publicznej. Symbole religijne (czyt. krzyże) w miejscach publicznych nie koniecznie muszą już tak razić, ale religia w szkołach i ocena z tego przedmiotu wliczająca się do średniej może bulwersować i nie bez powodu jest obiektem kontrowersji, które z resztą sam podzielam. Można powiedzieć, że kościół katolicki w zamian za pomoc przy obaleniu komunizmu odebrał zapłatę.

Jednak historia nie była taka prosta i jedno liniowa i katolicyzm trafił jak wszystkie inne systemy moralne na stos zwany „rynkiem idei”. Po ’89 kiedy już nieskrępowanie można było się wypowiadać, kościół wszedł w nową fazę. Schyłkową swojego bezgranicznego autorytetu wśród Polaków i chyba zwycięską pod względem nacisku jaki umiał wywrzeć na państwie i obywatelach. Mimo, że zaczęły nam towarzyszyć te same problemy co na zachodzie Europy, to jednak w Polsce nadal nie do końca określona jest granica między tym co Boskie a tym co ludzkie. Jako państwu demokratycznemu powinno zależeć nam na budowie państwa świeckiego, w którym żadna religia nie jest faworyzowana  i co należy bardzo zaznaczyć, nie takiego co walczy z kościołem. Taka nowa wojenka polsko-polska nie ma sensu bo kościół to nie wróg tylko wieloletni sojusznik, który jednak nie do końca połapał się w nowej otaczającej go rzeczywistości, a my ludzie powinniśmy współżyć z nim tak, żeby nie kolidować ze sobą a jednocześnie żyć we wzajemnym poszanowaniu i pokoju. Głos kościoła jest potrzebny w debacie publicznej, gdzie głos kapłanów może dołączyć do innych dyskutujących i dzięki temu możemy tworzyć lepsze prawo. Religia w szkole to rekrutacja, często nieskuteczna, a nie pomoc narodowi.

Tyle jeśli chodzi o stosunki Państwo-Kościół. Przejdźmy do meritum sprawy jakim jest pytanie; „a jaka jest twoja wizja kościoła katolickiego?”

Ktoś kiedyś powiedział bardzo mądre zdanie. „Reforma kościoła katolickiego jest niewykonalna.”. Podpisuję sie pod tym zdaniem obiema rękami. Zalety tej instytucji jak uniwersalność niezależnie od rasy, obywatelstwa czy majątku stają się jednocześnie kulą u nogi. Wierni rozsiani w każdym kraju na globie różnią się między sobą właściwie wszystkim co jest możliwe. Te różnice uniemożliwiają zorganizowanie międzynarodowego i silnego nacisku na najwyższy rangą kler. Więc, skoro nie można oddolnie reformować, to może da się odgórnie ? Tu pojawiają się kolejne niedogodności, a największą jest oczywiście papież. Po Benedykcie XVI nie ma co już się spodziewać nieoczekiwanych posunięć, ale następny papież o ile nie zdarzy się jakiś fenomenalny wybór nadal będzie osobą +70, a to raczej nie wróży nawet rozpoczęciu poważnej dyskusji nad demokratyzacją czy równymi prawami kobiet w kościele katolickim. Laicyzacja czy nawet ateizacja będzie postępowała, co więcej moim zdaniem najbardziej rozpleni się wśród ludzi młodych, którzy są taką największą grupą „zagrożenia”. Przywiązanie do tradycji nie jest już takie jak 40-30 lat temu na co chyba dowodów szukać nie muszę, nasze własne oczy widzą ich setki każdego dnia.  Te i wiele innych czynników wpłyną na to, że kościoły w wielu krajach staną się małymi elitarnymi klubikami z mała ilością wiernych, a papież straci swój prestiż w państwach, które coraz częściej odgradzają się religii na wszystkie sposoby.

Loix

 

4 komentarze

  1. Ludzie niechętnie przyznają się do ateizmu bo nasze społeczeństwo nie jest tak bardzo tolerancyjne jak mogłoby się wydawać. Ateizm to wciąż wróg numer jeden Kościoła, gorszy od czarnoskórych lesbijek transseksualnych pochodzenia żydowskiego wyznających islam. Swoje też robi kojarzenie ateizmu z komunizmem (co jest też poniekąd zasługą starszych pokoleń antyklerykałów). Religia powoli ale równomiernie i nieprzerwanie umiera a ateizm rośnie tak czy inaczej więc to tylko kwestia czasu gdy pisanie o Kościele, religii, problemach Kościoła itd nie będzie na czasie 😉

  2. Loix

    znakomity tekst !!!

    świetna analiza i synteza – wyważony język i umiar – czyli dobre dziennikarstwo zamiast skakania do gardła

    co do pytania w tytule – B16 przypomina mi pół kobiety, więc trochę sie jednakdoczekalismy

  3. „postępowe postulaty np.: dopuszczenie kobiet do święceń kapłańskich, zniesienie „rygoryzmu moralnego”, zniesienie celibatu czy demokratyzacja wielu decyzji kościelnych, wybór biskupów drogą głosowania wiernych. To chyba najważniejsze jakie udało mi się wymienić i myślę, że niestety żaden zbyt szybko nie zostanie wprowadzony.”- to są filary religii chrzescijanskiej i ich likwidacja jest likwidacja tej religii. I dlatego towarzyszu tak usilnie o ten postęp walczycie. Zeby zlikwidowac chrześcijanstwo trzeba walczyć o taki postęp jak wyżej walczyc o nowego czlowieka, jak w 20 wieku, owocem ktorego bylo ponad 100 ml trupow. Ale co się nie robi dla postępu, Nieprawdaż??.

  4. yeshua
    Nie sądzę, że religia zniknęła z powierzchni ziemi, ale szybko możemy się doczekać całkowicie zlaicyzowanych państw.
    Polski–dom–publiczny
    Dzięki za ciepłe strony i dobrą ocenę tekstu ;).
    A co do papieża, to myślę, że masz dużo racji! B16 czasami zachowuje się jak by nie miał jaj.
    @hela
    Kochana, Helu. Sugerując mi że chcę zniszczyć swoją własną religię obraża mnie pani. Zamiast takich emocjonalnych farmazonów zachęcam raczej do wypisania jakiś konkretów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *