Jarosławie Kaczyński, rzuć politykę !

Jarosławie Kaczyński rzuć politykę ! Twoim powołaniem jest pisarstwo !


31 marzec 2011 rok, Czwartek

Dzień, który przejdzie do historii jako jedno z największych literackich wydarzeń od czasu otrzymania literackiego nobla przez Wisławę Szymborską. Jarosław Kaczyński podążając tropem swojego głównego rywala zamiast krzyczeć z mównicy debiutuje monumentalną publikacją.

Podejmuje się trudnej i bardzo delikatnej misji zdefiniowania obecnej sytuacji Polski. Jego dzieło na pewno poprzedzone jest zakrojonymi na dużą skalę badaniami ich efektem jest 116 kartkowy raport o stanie państwa.

Publikacja podzielona została na 56 rozdziałów, w których możemy przeczytać o tajnej sieci biznesu i służb specjalnych, defaszyzacji … ojoj … nowe słowo ciągle mi wypada z głowy i gadam takie głupotki , depisyzaji życia publicznego oraz polityki. Możemy zaczerpnąć ukrywanej przed nami wiedzy o tajnym, przez parę lat ukrywanym, Ministerstwie Arogancji.

Jednak Jarosław Kaczyński nie należy do nihilistów. Oprócz tego, że obala cały nasz świat ma dla nas receptę i jak dobry lekarz proponuje antidotum na nasze dolegliwości jakim są niewątpliwie rząd i każda inna partia w polskim parlamencie z wyjątkiem PiSu. „Wielka naprawa”, to nowe naczelne hasło dla naszego lekarstwa, oj jak bardzo nam się przyda !

W pułapce czasu ?

Zabawna literacka wariacja Kaczyńskiego, która chyba z założenia jest opisem obecnej sytuacji naszego państwa, mimo, że splamiona propagandą … co ja mówię !

Książeczka, która ocieka propagandą, która dosłownie się z niej leje ma w sobie coś co mnie jednak niepokoi, bo to może być wizja przyszłej polski …

Grzegorz Napieralski tego samego dnia, w którym ukazała się ta publikacja powiedział, że Jarosław Kaczyński opisał państwo, w ktorym on nigdy nie chciałby żyć. Mogłem coś przekręcić, ale sens był właśnie taki.

Teraz pojawia się jednak wiele pytań. Czy opis Kaczyńskiego to nie jest jakaś prorocza wizja państwa polskiego za parę lat ? Moim zdaniem, jest to całkiem prawdopodobny scenariusz jeśli dalej w tak ślamazarnym tempie będziemy gonić resztę Europy, wzorując się to na Szwedach, to na Niemcach, to na Finach i na wielu innych modelach sami możemy nigdy nie wyrobić własnego typowo polskiego systemu prowadzenia państwa. Mimo tych ponad 20 lat wolności nadal cały system jest w budowie, a do władzy łatwo dochodzą albo pijarowcy, albo populiści, z pseudoideami.

Ile jeszcze lat potrwa nabieranie konkretnych idei przez partie na polskiej scenie politycznej ? Kiedy idea stanie się narzędziem w zdobywaniu władzy, a nie władza narzędziem wybierania sobie idei ?

Na te pytania nie znam odpowiedzi, ale mam nadzieje, że odpowiedzi będę świadkiem już za parę najbliższych lat, bo science fiction Jarosława Kaczyńskiego, może okazać się dramatyczną wizją.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *